Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Milionowa studnia bez dna. Państwowy audyt za 200 tysięcy euro to studnia marnotrawstwa

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandzki sektor transportu publicznego znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak na jaw wyszły porażające kulisy kontraktu na nowy system informatyczny do zarządzania ruchem kolejowym dla Irish Rail.

Projekt, realizowany przez firmę Indra, miał być nowoczesnym krokiem naprzód, a okazał się – jak otwarcie przyznają parlamentarzyści – całkowitą porażką. System nie przeszedł kluczowych testów bezpieczeństwa i notuje już dwuletnie opóźnienie. Zamiast sprawnego zarządzania ruchem, podatnicy otrzymali gigantyczny odpis aktualizujący w sprawozdaniach finansowych spółki oraz perspektywę lawinowo rosnących kosztów. Symbolem obecnego impasu stała się decyzja Krajowego Urzędu Transportu (NTA), który zamierza utopić kolejne dwieście tysięcy euro z publicznych środków na audyt i przegląd tego niedziałającego projektu.

Co ważne, wyniki analizy poznamy dopiero we wrześniu, a do tego czasu licznik strat bije bezlitośnie każdego dnia.

Skala finansowego paraliżu poraża, gdy przełoży się obietnice na twardą matematykę. Każdy tydzień, który NTA spędza na zastanawianiu się, czy pozwolić Irish Rail na formalne zerwanie kontraktu z wykonawcą, kosztuje budżet państwa 100 tysięcy euro. W skali miesiąca daje to astronomiczną kwotę 400 000 euro wyrzucanych w błoto tylko po to, by urzędnicy mogli przeanalizować ryzyko procesowe i dokumentację przetargową.

Dyrektor generalna NTA Anne Shaw nie była w stanie precyzyjnie określić, jak długo potrwa ten proces decyzyjny, wspominając niejasno o „kilku miesiącach”. Oznacza to, że zanim zapadną jakiekolwiek wiążące decyzje, straty mogą urosną o kolejne setki tysięcy euro. Posłanka Grace Boland trzeźwo zauważa, że pierwotna wartość kontraktu opiewająca na pięćdziesiąt milionów euro, po uwzględnieniu opóźnień, kar i kosztów wdrożenia nowego, alternatywnego systemu, z łatwością się podwoi, osiągając pułap stu milionów euro za projekt, który po prostu nie działa.

Przesłuchania przed Komisją Oireachtas odsłoniły również głębokie pęknięcia w komunikacji między podmiotami państwowymi. Przedstawiciele Irish Rail zapewniają, że wielokrotnie i regularnie alarmowali NTA o poważnych problemach z realizacją kontraktu przez firmę Indra.

Z kolei wiceszef NTA Hugh Creegan odpierał zarzuty o „ślepą lojalność” wobec wykonawcy, tłumacząc, że urzędnicy woleli podjąć próbę „zresetowania” projektu, zamiast ryzykować natychmiastowy spór sądowy lub blokadę kolejnych przetargów. Choć Creegan wciąż wierzy, że Indra – jako globalny gigant – byłaby w stanie dokończyć system „w czasie”, to nie potrafił wskazać żadnej, nawet przybliżonej daty.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC Cityswift

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version