Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Milion w cieniu polityki. Jak rośnie biznes Micheala Healy-Rae

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W irlandzkiej polityce nie brakuje barwnych postaci, ale niewielu może pochwalić się tak rozbudowanym katalogiem zajęć jak Micheal Healy-Rae. Minister stanu od leśnictwa, właściciel stacji benzynowej, farmer, pośrednik najmu, naczelnik poczty, dyrektor kilku spółek, a do tego największy właściciel nieruchomości w całym Dáil. Gdyby kariery polityków dało się spisać jak menu w pubie, jego zajęłaby dwie strony.

Teraz dochodzi do tego kolejny rozdział – finansowy. Najnowsze sprawozdania pokazują, że jego firma Roughty Properties Limited, która powołana została do życia ledwie w maju 2022 roku, przebiła symboliczny próg i jej skumulowane zyski przekroczyły milion euro. W polityce to moment rzadki, choć w biznesie nieruchomości, jeśli karty są dobrze rozdane, jak najbardziej osiągalny.

Roughty Properties to konstrukcja prosta i jej jedynym właścicielem jest syn Kevin, a zasiada w fotelu dyrektora. Firma powiązana jest między innymi z pensjonatem w Tralee, gdzie zakwaterowano uchodźców z Ukrainy i to właśnie ten segment działalności przynosi zauważalne wpływy. Z oficjalnych danych wynika, że sam pensjonat Rosemont otrzymał 1,22 mln euro z Ministerstwa ds. Dzieci, Równości, Niepełnosprawności, Integracji i Młodzieży w ciągu 27 miesięcy do końca grudnia 2024 roku. To jednak tylko część kontraktów, bo spółka ma podpisane umowy na zakwaterowanie także na rok 2025, a Healy-Rae prowadzi dodatkowe współprace z Radą Hrabstwa Kerry w ramach programu RAS.

W sprawozdaniach finansowych zapisano, że w ciągu 12 miesięcy do końca maja ubiegłego roku zyski spółki urosły o kolejne 241 244 euro, sięgając nieco ponad milion euro. Firma dysponowała w tym czasie gotówką i aktywami obrotowymi rzędu 461 042 euro, choć w kolejnym okresie suma ta zmniejszyła się o 257 tysięcy, do poziomu 416 042 euro. Wartość aktywów trwałych wystrzeliła natomiast wystrzeliła, więc wzrosła ponad trzykrotnie, osiągając 669 617 euro. To jasny sygnał, że firma inwestuje i, że inwestycje te są poważne.

Roughty Properties w pierwszym roku działalności zanotowało zysk netto 465 860 euro. W następnym roku, do końca maja 2024 r., kolejne 376 048 euro. W świecie biznesu to tempo wzrostu, które mogłoby zawstydzić niejedną spółkę z ambicjami na giełdę.

Jednak biznes rzadko bywa równą drogą i w 2022 r. Rada Hrabstwa Kerry odmówiła firmie pozwolenia na rozbudowę pensjonatu Rosemont o trzy piętra na projekt, który znacznie powiększyłby możliwości zakwaterowania. Taki kubeł zimnej wody w branży nieruchomości często oznacza straty w potencjale, choć niekoniecznie w realnych wynikach, bo te, jak widać, rosną jak na drożdżach.

Poseł Healy-Rae w swoim oświadczeniu o interesach zawarł 28 nieruchomości od pensjonatów po akademiki i domy na wynajem, a można też powiedzieć, że nie jest przypadkową figurą na rynku. To człowiek, którego majątek przypomina szachownicę, na której każdy ruch jest przemyślany. Do tego dochodzą działki leśne, grunty rolne, nieruchomości handlowe i dla kolorytu, udziały w New York Timesie. Mało kto łączy lasy, pensjonaty i dziennikarstwo, ale najwyraźniej dla niego to po prostu kolejne pola na tej samej mapie interesów.

Patrząc wyłącznie na liczby, jego firma ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Milion skumulowanego zysku po dwóch latach działalności to wynik, który na irlandzkim rynku nieruchomości nie trafia się przypadkiem. To efekt konsekwentnego wykorzystywania możliwości, inwestycji w aktywa trwałe i współpracy z państwem na szeroką skalę.

***

Czy to budzi emocje? Oczywiście, bo gdy polityk zarabia na nieruchomościach szybciej niż większość społeczeństwa na czynsz, zawsze pojawi się pytanie o granice, o etykę, o przejrzystość, ale tu, jak w każdym takim przypadku, odpowiedzi leżą czarno na białym.

I jeśli ktoś zastanawia się, czy interesy Micheala Healy-Rae zwalniają tempa, wystarczy spojrzeć na ten milion. Jednak czy działalność posła nie powinna budzić pytań, czy przypadkiem nie wykorzystuje w swoim prywatnym przecież biznesie, informacji zaczerpniętych z kręgów politycznych? To przecież, choć tylko potencjalnie, mogłoby pomóc w rozwoju przedsiębiorstwa. Nie twierdzę, że tak jest, ale jednak wiele państw uznało, że rozdział pomiędzy zaszczytną służbą narodowi a działalnością prywatną, powinien pozostawać wyraźny. W Irlandii przyjęto inny model, więc posłowie i senatorowie mogą sprawdzać się jednocześnie w biznesie.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Fot. CC BY 2.0 Houses of the Oireachtas

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version