Micheál Martin wierzy w siebie

Premier Martin udzielił obszernych odpowiedzi gazecie Sunday Independent, a w tych, podzielił się swoimi przekonaniami i snuł plany na polityczną przyszłość.

Obecny szef gabinetu wierzy głęboko, iż uda mu się doprowadzić Fianna Fáil do kolejnych wyborów, a wcześniej, zgodnie z planem, obejmie urząd wicepremiera. Kiedy lęgła się koalicja, ustalono, że stanowisko premiera, będzie rotacyjne, a w pierwszej kolejności to właśnie lider „FF” zasiądzie na fotelu szefa rządu, by dokładnie 15 grudnia 2022 roku, zastąpił go Leo Varadkar, czyli dotychczasowy zastępca z Fine Gael.

Niedawno pojawiło się też wiele doniesień, a te nazywa się obecnie spekulacjami, chociaż to fakty, że urzędujący premier, nie zdoła „dociągnąć” do końca kadencji, a i ciężko będzie mu utrzymać stołek szefa ugrupowania. Szeroko komentowano wpadki Martina, mówiło się również, iż ciągnie partię na polityczne dno, ale udało się liderowi jakość wybronić i sytuacja została opanowana, a w Fianna Fáil, zapanował względny spokój, a może tylko przycichły antymartinowskie nastroje.

Pytany przez dziennikarzy Sunday Independent, na tradycyjnej świątecznej konferencji dla dziennikarzy, Micheál Martin powiedział:

– Pomimo wszystkich wyzwań, jako Taoiseach, muszę to powiedzieć, ponieważ byłem w rządzie, zanim pomogło mi to ruszyć w ziemię, mimo że musiałem zmierzyć się z Covidem i Brexitem – dwoma ważnymi problemami, ale też innymi. Zrobiliśmy bardzo dużo w ciągu pierwszych sześciu miesięcy, jeśli chodzi o pozycjonowanie kwestii, które mają znaczenie w jego kontekście, co powiedzieliśmy w „Programie dla rządu” dotyczącym zmian klimatycznych, mieszkalnictwa, zdrowia, zajmowania się kwestią europejską, a na plan pierwszy wyszedł Brexit i Covid. Wsparcie przedsięwzięcia było niezwykłe i pełne zasługi dla wszystkich w nie zaangażowanych, w tym ministra finansów, Tánaiste i innych, jak Michaela McGratha.

Premier Martin podkreślił w swojej wypowiedzi, że nadal przyświecają mu idee wielopartyjnego porozumienia, więc z całą pewnością, ustąpi w przyszłym roku ze stanowiska szefa gabinetu i zostanie wicepremierem.

W tej części powiedział:

– Musimy sprawić, by rządy tego typu działały – i to działa, a relacje między trzema przywódcami w są dobre, spotykamy się regularnie, angażujemy się i rozwiązujemy problemy. To ważne. Myślę, że jeśli o mnie chodzi, skupiam się teraz, jako Taoiseach i będę nadal, również jako lider Fianna Fáil, na współpracy z ugrupowaniami koalicyjnymi.

Micheál Martin chwalił też ministra budownictwa Darragha O’Briena, ale to nic dziwnego, bo to jeden z tych ludzi, którzy wewnątrz Fianna Fáil, są zwolennikami przywództwa Martina. Premier zapytany został również o ewentualne zmiany w gabinecie, czyli o rekonstrukcję rządu, ale w tym zakresie mamy pełną jasność, gdyż premier zadowolony jest z pracy swoich wszystkich ministrów, a ich praca koncentrować się ma w tym roku na pokonaniu wirusa i we własnych resortach oraz muszą rozwiązywać problemy, przed jakimi stoi Irlandia. Na szczególną pochwałę Taoiseacha może liczyć minister zdrowia Stephen Donnelly, bo o nim Martin mówi, że wykonał do tej pory bardzo ważną i tytaniczną pracę, a i stoją przed nim kolejne trudne wyzwania, głównie związane z Covid-19 i lecznictwem w kraju.

Kończąc swoją obszerną wypowiedź, premier Micheál Martin powiedział, że zarówno on na stanowisku szefa gabinetu, jak i jego ugrupowanie, mają się dobrze, a on sam, poprowadzi Fianna Fáil do kolejnych wyborów, czyli będzie przywódcą „FF” przynajmniej do 2025 roku, gdyż spodziewa się, iż wygra też wewnętrzne wybory, które wyłaniać będą wkrótce lidera Fianna Fáil. Premier Martin, nie spodziewa się również problemów podczas zmiany na stanowisku rządowym, bo i to odbędzie się w terminie, zgodnie z ustaleniami.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: Sunday Independent

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Profesor Mirosław M
Annie Lynch ma się
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian