Micheál Martin poddał się bez walki

Do niedawna Irlandia miała szanse na podreperowanie swojego budżetu, który w tym roku straci grube miliardy euro, co spowodowane będzie kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa.

Jeszcze kilka tygodni temu jedna z irlandzkich posłanek do Parlamentu Europejskiego twierdziła, że rząd powinien zintensyfikować dziania, by Irlandia mogła uszczknąć więcej z pomocy unijnej, więc otrzymać z funduszu pomocowego od kilku do nawet kilkunastu miliardów euro. Mówiło się też, że przy dobrym poprowadzeniu sprawy, Zielona Wyspa ma szansę na uzyskanie pomocy w wysokości zbliżonej do przewidywanej dziury budżetowej, ale szanse to, pogrzebane zostały wczoraj.

Minister finansów Paschal Donohoe zapowiada, iż niedobór wpływów wyniesie w tym roku od 25 do 30 miliardów euro, co w wyraźny sposób odbije się na stanie państwowej kasy, więc pieniędzy brakować będzie na wszystko.

Niezależnie od twierdzeń irlandzkiego Departamentu Finansów, pojawiło się światełko w tunelu, które mogło wesprzeć irlandzki budżet, więc pomoc unijna, a ta, jeszcze wczoraj rano, mogła być wsparciem dla Zielonej Wyspy.

Tak jednak się nie stanie, gdyż premier Micheál Martin na wczorajszym posiedzeniu w Brukseli, gdzie spotkali się szefowie państw członkowskich, złożył jasną deklarację, iż Republika Irlandii, w kwestii funduszu pomocowego, stanie się płatnikiem netto.

Co to oznacza? Ogólnie rzecz ujmując, wyspa nie dostanie nawet jednego euro z pomocowej kasy, natomiast wpłaci do niej pieniądze, chociaż sama jest w głębokim kryzysie i rok zakończy na sporym minusie. Oczywiści przyznać trzeba, że z unijnego funduszu pomocowego, a ten wyniesie 750 mld €, otrzymamy jakieś pieniądze, ale będzie to tylko mieszanie w pustym garnku, bo i tak więcej z naszych podatków oddane zostanie Unii Europejskiej na ratowanie innych państw, niż pojawi się z UE, w naszej wyspiarskiej kasie.

Jakoś nie uspokajają mnie też zapewnienia płynące z usta premiera Micheála Martina, iż rządzony przez niego kraj, bardziej zainteresowany jest naprawą gospodarczą rynku unijnego, co pozwoli w nieokreślonej przyszłości odbudować także ekonomię Irlandii, bo pieniądze potrzebne są wyspie teraz, a nie za miesiąc, rok, czy dwa lata.

Premier zdaje się też zapominać, że za rogiem czai się kolejne, potężne zagrożenie, więc Brexit bez umowy handlowej, a to kolejne miliardy euro, jakich poprzez brak wpływów z podatków, pozbawiony zostanie budżet kraju. Podchodząc więc do zagadnienia z czysto ekonomicznego punktu widzenia, obecny gabinet pokazał, że nadal będzie kroczył wąską ścieżką wydatkową, a z problemami radzić sobie będzie bez pomocy, chociaż taka pomoc jest mu wyraźnie potrzebna.

Bogdan Feręc

Zdj: FiannaFail.ie

Polska-IE: Udostępnij...
Rząd nadal oskarża
Rowerowi ministrowie
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish