Miała być apokalipsa

Przed rozpoczęciem roku szkolnego nauczyciele silnie wspierani przez swoje związki przekonywali, że szkoły, nie są miejscami bezpiecznymi, więc staną się przekaźnikami szalejącego na świecie wirusa SARS-CoV-2.

Miało być niebezpiecznie dla nauczycieli, dzieci i ich rodziców, a jest… No, nic nie ma, bo o ile w pierwszych dniach września wywołano pewien rodzaj paniki, więc zamknięto kilka szkół, tak armagedon nie nastąpił i jak na razie, nie należy się jego nadejścia spodziewać.

Ciało pedagogiczne, nie daje jednak za wygraną i zmieniając front, przekonuje, że irlandzkie szkolnictwo stoi u progu poważnych wydarzeń, o ile, nie zwiększy się dostępu do testów na obecność koronawirusa.

Nauczyciele żądają, aby władze, zagwarantowały ramy czasowe wykonywania testów i oczekiwania na wyniki. Obecnie, ma się dziać tak, a są to dopiero obawy nauczycieli, iż pojawiać się mają opóźnienia w dostępie do testów i jakoby powodują, już teraz, „poważne zakłócenia” w niektórych szkołach w całym kraju. Irlandzki Związek Nauczycieli dodaje, że sytuacja ma pogorszyć się w najbliższych tygodniach, więc do Sodomy i Gomory w szkołach, zbliżamy się nieuchronnie.

Nauczyciele chcą, aby rząd i władze medyczne zagwarantowały im, żeby koronawirusowy test „na nauczycielach” i osobach pracujących w szkołach, przeprowadzany był w dniu wystąpienia pierwszych objawów, a wynik, najdalej w 24 godziny od jego wykonania.

*

A uczniowie?

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij...
Bezsensowna „zielo
Blokada rozpocznie s
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish