Mężczyzna aresztowany przed Leinster House

Frustracja społeczeństwa jest już dosyć duża, co wyraża się publicznym manifestowaniem swoich poglądów, ale niekiedy, prowadzi to bezpośrednio na posterunek policji.

Tak stało się przedwczoraj w godzinach popołudniowych, kiedy przed kompleksem budynków rządowych Leinster House, dwudziestokilkuletni mężczyzna, wyraził swoje niezadowolenie z postępowania polityków. Sprawa może i nie miałaby przykrego dla mężczyzny zakończenia, ale ów, wykrzykiwał też hasła, że „rewolucja nadchodzi”, więc uznane zostało to, za podburzanie i nawoływanie do buntu.

Interweniowała Garda, która aresztowała protestującego w ten sposób młodzieńca i przewiozła go na posterunek przy Pearse Street. Tam z mężczyzną prowadzone były czynności wyjaśniające, a w konsekwencji, postawiono mu zarzuty związane z przestępstwami o zakłócanie porządku i ładu publicznego.

Wcześniej, podczas samego protestu, mężczyzna wywołał małe zamieszanie i popłoch wśród ochrony Leinster House, bo wygrażający pięścią w kierunku budynków rządowych, przyczynił się do ich zamknięcia.

*

Nie jest do końca wiadomo, czy ustawiono też barykady i czy wydano broń ostrą strażnikom, ale skoro jeden krzykacz może wywołać taką reakcję, jak zamknięcie na głucho kompleksu rządowego, to i należy się spodziewać, że blisko było nawet do wezwania armii, która przeprowadziłaby zmasowany atak na manifestanta. Czy irlandzka władza boi się już nawet pojedynczych osób? Wychodzi na to, że tak.

Bogdan Feręc

Źr: The Liberal

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Handlowcy mają dosy
Bezdomność można
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian