Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Metro w Dublinie wchodzi w decydującą fazę. Jacobs i AECOM mają dopilnować budowy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dublin od lat czeka na projekt, który ma zmienić sposób poruszania się po mieście i jego północnych przedmieściach, a teraz MetroLink zrobił kolejny, bardzo konkretny krok. Transport Infrastructure Ireland (TII) wybrała konsorcja Jacobs i AECOM na partnerów odpowiedzialnych za realizację programu. Wartość 12-letniego kontraktu może sięgnąć 550 mln euro.

Nie oznacza to jednak, że Jacobs i AECOM będą firmami, które własnymi rękami wykopią całe dublińskie metro. Ich zadanie będzie znacznie szersze, bo mają zarządzać ogromnym przedsięwzięciem, koordynować wykonawców, kontrolować ryzyka, nadzorować kontrakty i pomagać TII w przeprowadzeniu całego procesu budowy. To ważne rozróżnienie, bo właściwe kontrakty na budowę poszczególnych elementów MetroLink dopiero są przedmiotem postępowań.

Jacobs i AECOM będą pilnować wielkiej układanki

Jacobs i AECOM utworzą wspólne przedsięwzięcie, które TII określa jako Programme Delivery Partner. W praktyce będzie to swego rodzaju centrum dowodzenia inwestycją. Konsorcjum ma wspierać TII w zamawianiu i realizacji poszczególnych elementów systemu, zarządzaniu programem, nadzorze nad jego finansami i ryzykiem oraz koordynowaniu wielu równoległych kontraktów. Przy inwestycji tej skali nie chodzi bowiem wyłącznie o wybudowanie tunelu. Trzeba jeszcze stworzyć stacje, infrastrukturę kolejową, system zasilania, automatykę, system sterowania ruchem, centrum kontroli, depot, urządzenia bezpieczeństwa, a następnie zintegrować to wszystko w jeden działający system.

Jacobs i AECOM mają doświadczenie w prowadzeniu podobnych przedsięwzięć. Obie firmy wskazują m.in. na udział w projektach takich jak londyńska Elizabeth line, Cross River Rail w Brisbane czy programy infrastrukturalne w Toronto i Stanach Zjednoczonych. To właśnie doświadczenie ma być jednym z argumentów przemawiających za wyborem konsorcjum.

19 kilometrów pod Dublinem

MetroLink ma mieć około 19 kilometrów długości i połączyć Swords z Charlemont, przechodząc przez Dublin Airport oraz centralne dzielnice miasta. Plan zakłada budowę 16 stacji, a trasa ma obsługiwać między innymi lotnisko, Ballymun, Dublin City University, Mater Hospital, Rotunda Hospital, centrum Dublina i okolice Trinity College. System zostanie połączony z istniejącymi oraz planowanymi środkami transportu – Irish Rail, DART, Luas i BusConnects.

Znaczna część trasy znajdzie się pod ziemią. Metro ma być całkowicie zautomatyzowane, bez maszynisty, a w godzinach największego ruchu będzie mogło kursować z bardzo wysoką częstotliwością. Według założeń system ma docelowo obsługiwać nawet 53 mln pasażerów rocznie, a jego przepustowość ma sięgać około 20 tys. pasażerów na godzinę w jednym kierunku.

Największe pieniądze dopiero przed Irlandią

Kontrakt dla Jacobs i AECOM o wartości do 550 mln euro jest obecnie największym kontraktem przyznanym w ramach MetroLink, ale paradoksalnie nie jest to jeszcze największa część rachunku. W lutym TII rozpoczęła procedurę dotyczącą dwóch głównych pakietów robót cywilnych – M401 i M402. Obejmują one między innymi drążenie tuneli, przygotowanie trasy, budowę stacji, mostów i innych konstrukcji. Łączna maksymalna wartość tych kontraktów była szacowana na około 7,9 mld euro.

Jeszcze większy pakiet dotyczy systemu kolejowego. Kontrakt M500 obejmuje dostawę, budowę, finansowanie, eksploatację i utrzymanie taboru, systemu sygnalizacji, torowiska, zasilania, centrum sterowania oraz innych elementów całego systemu. Jego maksymalną wartość określano na około 7,3 mld euro. Do tego dochodzą roboty przygotowawcze, między innymi przebudowa infrastruktury podziemnej i przygotowanie terenu pod zasadniczą budowę. I właśnie tutaj pojawia się najważniejsze pytanie: ile ostatecznie będzie kosztować MetroLink?

Rachunek może przekroczyć 15 miliardów euro

W lipcu „Irish Times” informował, że nowe szacunki dotyczące MetroLink mogą wskazywać na koszt rzędu 15–19 mld euro, przy czym pojawiały się również informacje o kwotach przekraczających 18 mld euro. Gazeta podkreślała jednocześnie, że wartości podawane przy poszczególnych kontraktach są maksymalnymi wartościami zamówień, a rzeczywiste ceny powinny zostać ustalone dopiero w konkurencyjnych postępowaniach. To istotne, ponieważ proste dodanie maksymalnych wartości poszczególnych kontraktów nie oznacza automatycznie, że właśnie tyle państwo wyda.

Niemniej skala przedsięwzięcia robi wrażenie. Irlandia, która przez dziesięciolecia pozostawała bez prawdziwego systemu metra, wchodzi obecnie w projekt infrastrukturalny o wartości porównywalnej z największymi inwestycjami państwowymi w historii kraju.

Metro ma już zgodę na budowę

Projekt znajduje się również w znacznie bardziej zaawansowanym stadium formalnym niż jeszcze kilka lat temu. We wrześniu 2025 roku przyznano MetroLink Railway Order, a 12 stycznia 2026 roku decyzja stała się operacyjna. Oznacza to, że TII uzyskała formalne uprawnienia do realizacji 19-kilometrowej linii oraz do pozyskiwania gruntów niezbędnych dla inwestycji. W marcu rozpoczęto również postępowania dotyczące robót związanych z infrastrukturą techniczną i pracami przygotowawczymi. TII zapowiada, że przedsięwzięcie będzie generować tysiące miejsc pracy bezpośrednio przy budowie, a kolejne tysiące w sektorach dostaw i usług.

Kto więc zbuduje metro?

Odpowiedź jest na dziś nieco bardziej skomplikowana niż Jacobs i AECOM. Jacobs i AECOM będą zarządzać realizacją programu i pomagać TII w jego dostarczeniu. Nie są jeszcze głównym wykonawcą całego metra. Za realizację inwestycji odpowiada państwowe przedsiębiorstwo Transport Infrastructure Ireland, natomiast zasadnicze roboty budowlane mają zostać powierzone wykonawcom wyłonionym w kolejnych postępowaniach przetargowych. To właśnie te firmy będziemy mogli w przyszłości nazwać faktycznymi budowniczymi MetroLink. Będą to prawdopodobnie duże międzynarodowe konsorcja infrastrukturalne, ponieważ skala robót – zwłaszcza drążenie długich tuneli i budowa podziemnych stacji, przekracza możliwości większości pojedynczych irlandzkich przedsiębiorstw.

Jacobs i AECOM mają natomiast odpowiadać za to, aby ta wielka układanka się nie rozsypała, a będzie co układać.

Dublin chce jednocześnie budować tunele, stacje, automatyczną kolej, system energetyczny, centrum sterowania i całą infrastrukturę towarzyszącą. Do tego dochodzą kwestie własności gruntów, archeologii, istniejących sieci podziemnych, ruchu drogowego oraz funkcjonowania miasta podczas wieloletniej budowy. MetroLink będzie zatem nie tylko testem irlandzkiej infrastruktury. Będzie również testem zdolności państwa do przeprowadzenia inwestycji na europejską skalę.

Dla Dublina stawka jest ogromna. Jeśli projekt zostanie zrealizowany sprawnie, stolica otrzyma wreszcie szybkie połączenie północnych przedmieść z lotniskiem i centrum oraz nowy kręgosłup transportu publicznego. Jeśli jednak koszty będą rosnąć, terminy się przesuwać, a kolejne kontrakty komplikować, MetroLink może stać się symbolem czegoś zupełnie innego – ogromnych ambicji i jeszcze większych rachunków.

Na razie wiadomo jedno: pierwszy duży kontrakt został już rozdany. Jacobs i AECOM wchodzą do gry, ale prawdziwi budowniczowie metra dopiero zostaną wybrani. I to właśnie ich nazwy będą w kolejnych latach znacznie ważniejsze dla irlandzkiego podatnika niż nazwa firmy, która będzie zarządzać całą operacją.

Bogdan Feręc

Źr. The Irish Times

Photo by kwan fung on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version