Obserwowana w ostatnich tygodniach dynamika cen surowców energetycznych stawia irlandzką gospodarkę w obliczu kolejnej fali presji inflacyjnej. Skumulowane działanie czynników geopolitycznych oraz planowanych decyzji fiskalnych rządu, stworzą wspólnie, trudne środowisko ekonomiczne zarówno dla sektora przedsiębiorstw, jak i budżetów gospodarstw domowych.
Zewnętrzne i wewnętrzne źródła wzrostu cen
Podstawową przyczyną obecnego skoku kosztów jest destabilizacja na światowych rynkach ropy naftowej. Przeciągający się konflikt na Bliskim Wschodzie oraz brak trwałych porozumień dyplomatycznych pomiędzy kluczowymi graczami geopolitycznymi, ograniczają podaż surowca i generują wysoką zmienność giełdową.
Ta trudna sytuacja globalna przekłada się z kolei – i to bezpośrednio, na ceny obserwowane na irlandzkich stacjach paliw. Według danych AA Ireland w ciągu zaledwie miesiąca średnia cena litra oleju napędowego wzrosła o 19 centów, osiągając poziom 1,92 euro, natomiast benzyna podrożała o 9 centów, do 1,84 euro za litr.
Czynniki międzynarodowe nakładają się również na planowane wygaszanie państwowych mechanizmów osłonowych. W odpowiedzi na wcześniejszy kryzys rząd tymczasowo obniżył stawki podatku od paliw silnikowych (o 32 centy na litrze oleju napędowego i 27 centów na litrze benzyny), co nieco uspokoiło rynek paliwowy.
Jednak zgodnie z przyjętym harmonogramem od początku września nastąpić ma sukcesywne przywracanie wyższych obciążeń fiskalnych.
Zapowiadany wzrost podatków o 9 centów na litrze benzyny i 10 centów na litrze oleju napędowego, powiązany z ponownym wprowadzeniem dwucentowej opłaty na rzecz Narodowej Agencji Rezerwy Ropy Naftowej, oznacza automatyczne przekroczenie bariery 2,04 euro za litr oleju napędowego.
W praktyce podnosi to koszt jednego – średnio liczonego tankowania auta osobowego, o co najmniej 6 euro.
Wpływ na gospodarstwa domowe i gospodarkę
Skutki drożejących surowców wykraczają daleko poza sektor transportowy. Istotnym obszarem rażenia pozostaje rynek paliw do ogrzewania domów. Koszt napełnienia standardowego, 500-litrowego zbiornika oleju opałowego ustabilizował się na poziomie około 650 euro, czyli kwocie zauważalnie wyższej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Sytuację utrudnia fakt, że wzrosty cen ropy naftowej pociągają za sobą podwyżki taryf u dostawców energii elektrycznej oraz gazu ziemnego.
Dla przeciętnego irlandzkiego gospodarstwa domowego oznacza to skumulowany wzrost rocznych wydatków stałych o kwotę przekraczającą 300 euro.
Reasumując, szybki wzrost zakupu kosztów paliwa i energii uderza bezpośrednio w podażową stronę gospodarki.
Zwiększone wydatki na logistykę oraz utrzymanie, ale też infrastruktury budowlanej, podnoszą koszty operacyjne przedsiębiorstw, co w krótkim czasie przełoży się na wzrost cen produktów pierwszej potrzeby i na rynek usług. Dodatkowo presja na portfele konsumentów ogranicza tzw. dochód rozporządzalny mieszkańców Irlandii, osłabiając popyt wewnętrzny, spowalniając tym samym tempo wzrostu gospodarczego w kluczowych sektorach detalicznych.
Bogdan Feręc
Źr. Irish Times
Fot. CC David Dixon

