McDonald zapowiada referendum zjednoczeniowe

Ogromna radość Sinn Féin widoczna jest na każdym kroku, bo wygraną tego ugrupowania w Irlandii Północnej odnotowują media z całego świata.

Również na irlandzkiej wyspie i w Wielkiej Brytanii szeroko komentuje się doskonały wynik wyborczy partii prowadzonej przez Mary Lou McDonald i Michelle O’Neill, a obie panie z nieukrywaną radością udzielają wywiadów i snują już plany na przyszłość. Tak stało się m.in. podczas wypowiedzi liderki ugrupowania, która określiła termin irlandzkiego referendum zjednoczeniowego.

Wszyscy podkreślają jednak, że to, co miało miejsce na Północny, można uznać za historyczne zwycięstwo, bo pierwszy raz do 100 lat w Irlandii Północnej to partia republikańska ma tak dużą przewagę i otrzymała obywatelski mandat do utworzenia gabinetu. Jest to też pierwszy raz w historii Irlandii Północnej, gdy Sinn Féin otrzymuje najwięcej głosów i może przewodzić zarówno w Stormont, jak i przewodzić będzie rządowi w Belfaście.

Problem będzie natomiast w innej kwestii, a chodzi o związki z Londynem, bo Downing Street 10 zmuszone jest obecnie współpracować z Sinn Féin, co z całą pewnością nie jest na rękę ani premierowi Borisowi Johnsonowi, ale i Partii Konserwatywnej tworzącej londyński rząd. Jest jeszcze jedna kwestia, bo i na tę należy zwrócić uwagę, a staje się nią nieobecność Sinn Féin w Westminsterze, gdyż wybrani do brytyjskiego parlamentu posłowie z ranienia „SF”, odmawiają zasiadania w tym gremium, więc nie są tam reprezentowani.

Wracając jednak do wypowiedzi Mary Lou McDonald, uwadze należy polecić jedną z wypowiedzi, a liderka tego ugrupowania na irlandzkiej wyspie stwierdziła, że właśnie zaczęły pojawiać się zmiany. Zmienić ma się sposób i jakość rządzenia w Irlandii Północnej, zmienią się polityczne akcenty, ale widać również, że społeczeństwo dosyć ma niektórych pomysłów Demokratycznej Partii Unionistów i na scenie pojawiło się trzecie ugrupowanie, czyli Alliance Party.

Najważniejsze słowa padły jednak z ust Mary Lou McDonald pod centrum liczenia głosów w Magherafelt, kiedy szefowa „SF” wspomniała o zjednoczeniu Irlandii.

Wtedy właśnie pojawił się potencjalny termin, w którym będzie mogło odbyć się referendum zjednoczeniowe, a mówi się teraz, że będzie to w najbliższych pięciu latach. Oznacza to, że referendum zorganizowane zostanie już po wyborach do parlamentu Republiki Irlandii, gdzie Sinn Féin również może wprowadzić największą ilość posłów oraz senatorów, ale będzie miało też możliwość tworzenia rządu. Wtedy będzie mogło zarządzić referendum zjednoczeniowe także w Republice, co w połączeniu może dać efekt jednogłośnej decyzji dwóch oddzielnych państw o połączeniu się jeden organizm.

Sinn Féin celebruje teraz zwycięstwo i nie ustaje w zapowiedziach, jak wyglądać będzie najbliższa przyszłość pod ich przewodem, ale i co zamierza zrobić, żeby zmiana była widoczna dla wszystkich, więc Irlandia Północna stała się krajem znacznie lepszym do życia.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
FM with refusal to R
Czy Simon Harris bę
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська