Martinowi potrzebny jest Varadkar

Narasta napięcie wewnątrz partii Fianna Fáil, w której pojawia się wiele głosów, że Martin obronił Varadkara, ale dzieje się tak tylko z jednego powodu.

Kontrowersje wokół osoby Leo Varadkara, który przekazał niejawne dokumenty z propozycją ugody negocjacyjnej osobie, a ta w ogóle nie powinna mieć do nich dostępu, straciły na sile, kiedy jeszcze przed oficjalną częścią „rozprawy”, głos zabrał obrońca oskarżonego, czyli premier Micheál Martin. Jeszcze przed wtorkowym posiedzeniem Dáil, na którym opozycja miała otrzymać wyjaśnienia, Martin stwierdził, że może i jego zastępca popełnił błąd, ale prawa nie złamał.

Była to już wtedy jasna zapowiedź, iż niezależnie od żądań opozycji, więc nawet możliwego wniosku o wotum nieufności wobec wicepremiera lub podjęcia próby jego zdymisjonowania, do niczego takiego nie dojdzie.

To z kolei odbiło się na samym premierze, który najpierw musiał zmierzyć się z krytyką własnego ugrupowania, a teraz z oficjalnymi zarzutami, że „trzyma” się kurczowo Varadkara i utrzymuje współpracę koalicyjną z Fine Gael, gdyż popularność Leo, uważa za wartość dodaną dla całego rządu i dla siebie. Varadkar ma być też traktowany przez Martina, jako „ulotka reklamowa”, którą szef gabinetu kłuje w oczy mieszkańców Irlandii, więc wykorzystuje popularność lidera Fine Gael, by zachować resztki popularności dla siebie i swojego rządu.

To nie podoba się wielu członkom partii Martina, którzy obecnie już jawnie i na forum publicznym mówią, iż działanie ich wodza, doprowadziło do upadku wiarygodności Fianna Fáil i spadającego poparcia. Mówi się też w szeregach Fianna Fáil, że jednym z problemów, jaki przyczynił się do spadku notowań tego ugrupowania, jest sam Micheál Martin, który od dłuższego czasu traci popularność.

*

Ten wewnątrzpartyjny rozłam, o ile nie mówi się jeszcze o ostatecznych rozwiązaniach, może być brzemienny w skutki, bo może zarówno strącić obecnego szefa Fianny z fotela przywódcy ugrupowania, jak i doprowadzi do odsunięcia premiera od kierowania gabinetem. To z kolei doprowadzi do rozwiązania koalicji, która Fiannie od początku nie była w smak, więc koniec tego politycznego mariażu, może być bliski.

Co uratuje koalicję przed rozpadem i zmianą na stanowisku lidera Fianny? Charyzma Micheála Martina, ale tej, wódz „FF” nie ma, a i słabnie jego pozycja w partii, więc jak jego kolega z Fine Gael Enda Kenny, prawdopodobnie jeszcze w czasie trwania kadencji, straci stanowisko, by ugrupowanie mogło przygotować się pod wodzą nowego szefa, do kolejnych wyborów. Tu powstaje jednak kolejne pytanie, czy kolejny szef Fianna Fáil, zdoła odbudować popularność partii, a tak wcale nie musi być, bo szarpiąca za nogawki Sinn Féin, ma wiele argumentów, by zdyskredytować Fiannę i Fine Gael razem wzięte, więc przejąć władzę po kolejnych wyborach.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
Chef Jakub – Writt
Możliwy jest drugi