Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Manna rozkłada „skrzydła”. Dronowy gigant szykuje potężną rekrutację

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Manna, firma, która jeszcze siedem lat temu była ambitnym start-upem, dziś wchodzi na scenę z rozmachem, jakby właśnie ktoś wcisnął jej turbodoładowanie. Przedsiębiorstwo ogłosiło plany utworzenia 400 nowych miejsc pracy w Irlandii i Stanach Zjednoczonych, podbijając w ten sposób swój stan zatrudnienia z 170 do imponujących 570 osób. Jak na branżę, która rosła w ciszy, a dziś huczy jak rój dronów nad przedmieściami, to ruch zdecydowany i całkiem odważny.

Firma już ruszyła z rekrutacją. Ich cel jest prosty, choć ambitny: zapełnić wszystkie stanowiska w ciągu najbliższych 18–24 miesięcy. Chodzi o ludzi od robotyki, oprogramowania, inżynierii mechanicznej i operacji lotniczych. Twarde, konkretne kompetencje, dzięki którym ich flota latających kurierów może dalej rosnąć. Jak ujął to założyciel i szef Manna Bobby Healy nowe „wysokiej jakości” stanowiska mają dać firmie paliwo do dalszej ekspansji.

Trzysta nowych stanowisk powstanie w Cork, w kilku mniejszych ośrodkach, a także w Dublinie, gdzie bije serce całej technologii. To właśnie tam Manna projektuje, buduje i rozwija oprogramowanie, które pozwala ich dronom dostarczać jedzenie i zakupy szybciej, niż większość z nas dociera do sklepu za rogiem. Kolejne sto etatów powstanie w Stanach Zjednoczonych, głównie w Teksasie i nie ma się co dziwić, bo wiele amerykańskich miast jest, jak to ujęto w raporcie, „bardzo entuzjastycznie” nastawionych do dostaw dronami.

Irlandzki rząd też nie kryje zadowolenia, a minister ds. przedsiębiorczości Peter Burke określił plany Manna jako dowód, że kraj ma mocny głos w światowej rozmowie o innowacjach. Kevin Sherry z Enterprise Ireland nazwał firmę jedną z najbardziej dynamicznych i ambitnych w kraju. Trudno się dziwić, bo ponad 250 tysięcy zrealizowanych dostaw to już nie eksperyment, tylko realny model działania.

Nie wszędzie jednak witają ich z otwartymi ramionami. Dwa lata testów w Dublinie 15 przyniosły 60 tysięcy dostaw, ale też sporo emocji. Niektórzy mieszkańcy mają dość brzęczących maszyn nad głowami. W zeszłym roku na spotkanie zorganizowane przez grupę Drone Action Dublin 15 przyszło około 200 osób, wyrażając obawy o hałas i prywatność.

Manna jednak idzie dalej, jakby mówiła, że przyszłość nie poczeka i w sumie trudno nie przyznać racji. Rynek dostaw ewoluuje szybciej niż nasze przyzwyczajenia, a ta irlandzka firma chce być w samym środku tej zmiany, z nowymi pracownikami, większą flotą i ambitnym planem, by świat przyzwyczaił się do szumu, który jeszcze niedawno brzmiał jak odległa wizja science fiction.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Fot. Dzięki uprzejmości RTE

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version