Małe sklepy liczą na patriotyzm handlowy

Wprowadzenie drugiej blokady pokrzyżowało plany handlowców, przede wszystkim tych mniejszych, którzy zmuszeni byli zamknąć swoje sklepy, w reakcji na piąty poziom ograniczeń.

Tu jednak pojawiła się naturalna w takich przypadkach przedsiębiorczość i mamy apele, aby zakupów dokonywać w lokalnych sklepach, teraz online, a w grudniu, już w normalnej formie. Na forach internetowych i w mediach społecznościowych widzi się obecnie mrowie reklam, które zachęcać mają do zakupów u małych i średnich sprzedawców i jest to odpowiedź handlu, na decyzję rządu Micheála Martina.

Również irlandzkie media wspierają ten sektor, umieszczając publikacje o patriotyzmie handlowym i zachęcają, by rodzime sklepy oraz towary, były wybierane częściej.  

Co należy podkreślić, Irlandczyków nie trzeba specjalnie namawiać, bo od lat znani są z tego, że wybierają swoją produkcję, przedkładając ją nad wyroby z Irlandii Północnej i z Wielkiej Brytanii, nie mówią już o artykułach z kontynentu europejskiego. O ile w okresie całego roku, wiele osób kieruje się podczas zakupów przede wszystkim ceną produktu, tak już w okresie przedświątecznym, odrzucają te przyzwyczajenia i chętniej wybierają produkcję z irlandzkim logo, która w szerokiej gamie pojawia się w naszym handlu detalicznym. Dlatego tryumfy święci przed każdymi świętami rodzima sieć handlowa Dunnes Stores, bo jest połączeniem irlandzkiej tradycji i jednocześnie emanacją uwielbienia do robienia zakupów w supermarketach.

Podczas dokonywania świątecznych zakupów, kroki klientów często kierują się więc do supermarketów i centrów handlowych, ale w tym roku, może być całkiem inaczej, bo to i ograniczenia ilości osób w sklepach, a i obawy przed zakażeniem, więc jest całkiem prawdopodobne, iż większym powodzeniem cieszyć będą się sklepy małe i zaprzyjaźnieni lokalni sprzedawcy.

Jak mówią przedstawiciele Retail Ireland, największej aktywności klientów przed świętami Bożego Narodzenia spodziewać się trzeba od połowy grudnia, ale i pierwsze dni po zniesieniu blokady, mogą być już całkiem dobre dla detalistów. Największa ilość kupujących, pojawić się ma w sklepach na 10 dni przed Bożym Narodzeniem, co będzie zgodne, ze wcześniej obserwowanymi trendami.

Cóż dodać, wypada chyba tylko namawiać Polaków, aby wzorem Irlandczyków, częściej odwiedzali nasze sklepy, oferujące towary z ojczyzny.

Bogdan Feręc

Źr: Retail Ireland

Polska-IE: Udostępnij
Szczepienia przeciwk
Groźby wobec prezyd