„Mądrzy inaczej”, których procent niebezpiecznie wzrósł w naszej populacji, kandydują na najwyższe urzędy

Sto lat temu Józef Piłsudski zauważył, że na Polaków najskuteczniej działają emocje. Wiedzą o tym i stosują w masowych przekaziorach ci cwani „mądrzy inaczej”. Czy pozwolimy, „aby było, tak jak było”?

Antoni Ścieszka

„Mądrzy inaczej” mają ograniczoną możliwość myślenia abstrakcyjnego. Stąd, jak u Kalego, trudności w zrozumieniu takich pojęć jak: szlachetność, honor, moralność, prawda i dobro w oderwaniu od „ego”. Zwolnieni są z rozważań i rozterek, co jest uczciwe, co legalne, a co można ominąć, „falandyzując prawo”. Jednak Pan Bóg jest sprawiedliwy – zabrał wrażliwość humanistyczną, w zamian obdarzył ich sprytem do konkretnych działań. (…)

Ale ambicje niepełnosprawnych na myśli i ubogich na duchu sięgają wyżej – chcą być intelektualną, przywódczą elitą (elytom) narodu. Przykład: Miałem rozmowę z pewnym budo(butlo)wlańcem, który oświadczył, że mógłby zostać ministrem budownictwa. Żadna to sztuka. Trzeba tylko wziąć klucze od gabinetu, rozejrzeć się za bystrą i oddaną sekretarką i zacząć rządzić. Ale gdy zapytałem, czy potrafi wybudować most, począwszy od projektu i nadzoru, odpowiedział: no nie – to jest robota dla inżyniera!

Mam wrażenie, że w miarę postępującego zatrucia naszego środowiska i oddziaływań masowych ogłupiaczy – niebezpiecznie wzrósł również w naszej populacji procent „mądrych inaczej”. Tych genetycznie obciążonych i tych za peerelu lub teraz zmanipulowanych „na nie”.

Bez względu na dobro ogółu sadowią się nawet na przywódczych stanowiskach! Kilka procent (to normalne) nie byłoby szkodliwe, ale więcej może już narzucać obyczajowość i znacząco wpływać na losy kraju. Przeraża zaś wysuwanie ich jako kandydatów na Prezydenta Polski. Taki „mądry inaczej” nie pojmuje, że jeśli dla swej marnej korzyści szkodzi bliźniemu, to na tym stanowisku pomnaża ten grzech przez liczbę obywateli. Działa niefrasobliwie (na luziku), egoistycznie (co ja z tego będę miał), kumotersko (panowie – teraz my), głupio (a po nas to może być koniec świata). Sto lat temu Józef Piłsudski zauważył, że na Polaków najskuteczniej działają emocje. Wiedzą o tym i stosują w masowych przekaziorach ci cwani „mądrzy inaczej”.

Wiedzą, że w wyborach przeważą głosy ludzi zapracowanych, zabieganych, nie mających czasu, a bywa że i ochoty na przemyślenia.

Stosują więc chytrze opracowane, emocjonalne hasełka i skróty myślowe do zapamiętania i powtarzania zamiast rzetelnego programu (projektu) – co i jak chcą zrobić dla Polski. Czy mamy poprzestać na tym, „aby było, tak jak było”?

Cały felieton Antoniego Ścieszki pt. „»Mądrzy inaczej« wśród kandydatów na najwyższe urzędy” znajduje się na s. 8 majowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 71/2020.

Polska-IE: Udostępnij...
Prezydent: Specustaw
Komisja Europejska w
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish