Łukasz Tygerski: Wolny chów, czyli komu przeszkadzają te kury?

Kolejna teoria spiskowa mówi, że zbliża się Wielki Reset. I jakoby po to spotykają się co roku w Davos, żeby zobaczyć jak im wspaniale realizacja planu wychodzi.

Program “Wolność w remoncie” sugeruje, że Europa rozkłada się moralnie i na tym zyskują Chińczycy. Ale tam sobie narobili długów źle inwestując pieniądze i za niedługo im się produkcja zatrzyma. I to po to podpisali tę umowę tranzytową z UE.

Oczywiście nikogo nie obchodzą te raporty naukowców, że za 30 lat się surowce skończą i Ziemia będzie niezamieszkiwalna. Nie, to nie jest ważne. Ważne, żeby do ostatniej chwili wszyscy mogli biegać śmiało i siać ferment.

No bo po co im jest ta pozorna wolność? Żeby się wybrać na majówkę za miasto, jak to mówią zachlać pałę i zrobić przypał.

A nie, bo jest jeszcze góralska teoria, że pandemia jest po to, żeby biznesmeny mogli sobie kupić hotele za bezcen. I potem wynajmować za niebotyczne sumy. Przmi legitnie, bez kitu.

Ja się czasami tak zastanawiam, jak to jest, że ci sami ludzie, którzy w szkole rozkręcali długopis i za pomocą zmielonego w ustach kawałka papieru urządzali sobie indiańskie strzelanie do celu; teraz myślą, że myślą? Nie uważają, że komuś lutnąć to złamać prawo i nie ma dla tego żadnego usprawiedliwia, nawet jeśli znieważył kogokolwiek.

Taki człowiek wychodzi i twierdzi, że lockdown jest nie w porządku. W porządku jest opluć kogoś o odmiennej karnacji skóry, ale nie w porządku jest, że nie może sobie polecieć na Maderę. W porządku jest, że kobiety nie będą miały wyboru w sprawie własnej ciąży, ale nie w porządku jest że nie mogą sobie wyskoczyć do macdonalda.

Aha aha, i Europa się rozkłada moralnie, bo to są prawidłowe priorytety: hotel, restauracja, lotnisko otwarte. Opcje w służbie zdrowia ograniczone i tylko dla wybranych. A to co jest przestępstwem selektywnie wybierane w zależności kto je popełnia. No i pięknie.

“Nie ważne, czy nas biją, czy my bijemy, racja musi być po naszej stronie” czy jakoś tak to szło. Problem polega na tym, że wychowane społeczeństwo roszczeniowe myśli, że klient ma zawsze rację. Każdy klient. Za każdym razem.

Kiedyś o winie rozstrzygał sąd. Ale obecnie zanim w ogóle do rozprawy dojdzie to już media przedstawią zakrzywiony obraz i życie zniszczone. A tam, czy niewinny. Mogą uniewinnić kwartał później czy dwa, napisać na przedostatniej stronie dziennego newslettera i tyle.

Więc wolność jest do momentu, w którym masz do niej prawo. Prawo które ktoś nam kiedyś dał, gdy nas było wszystkich mniej. Bo się wytłukli na wojnie. Teraz wszystkim się wydaje, że na nią zasłużyli. Z przydziału.

Posłanka Tracz ma covida i wszystkie inne osoby które z nią przebywały muszą się teraz przetestować lub poddać kwarantannie. Dowiemy się na dniach ile kolejnych osób będzie musiało te protesty odchorować. Wszyscy patrzą czy przez Birmę nie rozpocznie się kolejny konflikt zbrojny, no bo nie za to zapłacili Amerykanie trzysta grubych baniek, żeby tam rządziło wojsko. A w Turcji się studentom nie spodobał nowy rektor i z tego tytułu biją się z Policją. We Francji się biją, bo chcą policjantom robić zdjęcia.

Bo każdy uważa, że mu się należy i ma do tego prawo. Jakby to powiedzili rodzice naszych rodziców? Należy Ci się wpie*dał, za moich czasów za taki brak szacunku wywieźliby cię na Sybir.

Najwidoczniej ludzie się chcą doigrać, by rządy państw poprosiły o pomoc wojsko. I wtedy nie będzie ‘ja mam prawo’. Wtedy będzie najpierw pacyfikacja a potem wyjaśnienia…

Łukasz Tygerski

Polska-IE: Udostępnij
Met Éireann ostrzeg
Prawie połowa zatru
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian