Łukasz Tygerski: Wolne media

Wolne media, albo – jak to mówią – powolne media.

Jest nagonka bo TVP dostaje, a innym chcą zabrać. To jest coś na zasadzie psa ogrodnika, wersja polska.

Obecnie nie ma już bezstronnych mediów. Te czasy się skończyły (ale jak ostatnio powiedziałem, że razem z TVP trzeba by wyłączyć TVN i Polsat to mnie zjedli, że jestem taki, siaki i owaki). Kiedyś etyka reporterska (tak, było coś takiego, proszę sobie wyobrazić) nakazywała, by przekazywać tylko informacje, bez żadnej narracji. No ale od tego czasu ludzie od PRu rozmnożyli się do tego stopnia, że już w zasadzie są wszędzie.

Jak przygotowywałem się do egzaminu na certyfikat językowy z angielskiego to instruktorzy powtarzali mi w kółko, że wszystko można powiedzieć na sześć sposobów. Zawsze będzie znaczyć to samo, ale… na co innego będzie nałożony nacisk w komunikacie dla odbiorcy.

No ale jak to? Przecież płcie są dwie? Świat jest czarno biały! Kto nie z nami, ten przeciwko Nam!

Podmiot, orzeczenie, przydawka, dopełnienie, słowo słowu nierówne. Wystarczy zatem, w takim komunikacie zmienić tylko akcent… i jest prawo, albo lewo. Jeszcze kiedyś, na początku to starano się to jakoś balansować, żeby to było bardziej płynne, jak jazda na nartach. A teraz już jest bez kozery rządowa propaganda i opozycyjny bełkot.

Aha, bo jeszcze prawda zawsze leży po środku. Jak byłem młodszy i bardziej krnąbrny to lubiłem się wtedy pytać: gdzie jest ten środek między horyzontem a horyzontem, między zerem a nieskończonością? Piewcy prawdy twierdzą, że ją znają, a potem się okazuje, że to g*wno prawda.

No to chcemy mieć wolne media (w przeciwności od zniewolonych mediów), które będą nam sprzedawać każdą wersję prawdy, wszystkie pięćdziesiąt jej odcieni. A jak się da to nawet dodrukują i sfabrykują.

Pozostają tylko ciekawostki typu kto kiedy umarł, czy się urodził. Albo kto kiedy dostał jakieś wyróżnienie. Jak to mówią: fakty historyczne. W 2010 spadł samolot. Na pokładzie byli ludzie. Nie przeżyli katastrofy. No i tu się mniej więcej prawda kończy. Jeszcze oczywiście można ustalić dokładnie co do hektara, gdzie spadł i o której godzinie. Każde media mają swoje teorie co do przyczyny, ale nikt nie może ich potwierdzić.

Skoro mamy dane co do prądów powietrznych, prędkości wiatrów, mamy satelitarne obserwacje pogody z kilku dekad, ruchu mas powietrza, chmur i najnowsze algorytmy, super GPSy i najlepsze procesory; to można by było się spodziewać, że chociaż dostaniemy wiarygodną prognozę pogody dla danego regionu. W tych wolnych mediach. No też nie…

Ale są reklamy. W końcu to dźwignia handlu. No i znowu to spłycenie: dźwignia idzie tylko w górę, albo w dół, prawie jak włącznik światła. Nie ma reklam to jest ciemno. Ciemno w ludzie ciemnym.

Problem polega na tym, że ten lud miał być już oświecony dzięki powszechnemu dostępowi do informacji na jedno kliknięcie. Ciągłemu i nieustającemu przepływowi danych. I co? I jak zwykle bagno. Okazuje się, że jak dasz im forum do szybkiego i płynnego przepływu informacji to się będą obrażać, obrzucać inwektywami i hejtować. Zamiast rozwijać nowe technologie to wysyłają sobie slapstickowe filmiki. I jak chcesz to ograniczyć to odstawiają tantrum.

Nie okłamujmy się: to nie chodzi o żadne wolne media, to chodzi o ‘kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera’. Już pomijam całkowicie aspekt o którym śpiewał Krzysztof Krawczyk: dałem ci wiarę, dałem ci spokój, dałem gitarę, dałem samochód, żony nie dałem, żonę wziąłeś sobie sam.

I tak właśnie polski naród odda pisiorom wszystko. A to czego nie odda, wezmą sobie sami. Wolne media miały cztery lata, żeby przekonać ludzi, by nie wybrali ich na drugą kadencję. Najwidoczniej były za wolne…

Łukasz Tygerski

Polska-IE: Udostępnij
Irlandia trzecia w r
Marta Kubiak o podat
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian