Łukasz Tygerski: Trzymaj słowika w spodniach

Cała Irlandia żyje faktem, że kobiety nie czują się bezpiecznie.

Można powiedzieć, że wszystko się zaczęło od tego, że zginęła kobieta, trenując nad kanałem, w Tullamore. Ale oczywiście wiadomo, że nie od tego się zaczęło, tylko od tego, że nie zostały wszczęte wcześniej środki zapobiegawcze. I nie mówię tu o środkach, które podejmuje każda kobieta przed wyjściem z domu.

Dawno, dawno temu, zasady ustalone przez mężczyzn mówiły jasno: ma się podporządkować i tyle. Chłop wraca zmęczony z pracy, chce gdzieś odreagować i po to ma babę. Potem kościół katolicki (ale w sumie inne instytucje religijne wcale nie są lepsze) ustalił, że żona ma dawać jak mąż chce, bo to należy do jej obowiązków. Bo oczywiście każda kobieta potajemnie pragnie po całym dniu prania, sprzątania, gotowania być prze****ęta (cyznim).

Również dawno temu było tak, że jak sobie pan łowca dogonił ofiarę to mógł z nią zrobić co chciał. To się nazywało ‘zaloty’. Niejednokrotnie niewiasty uciekały psotliwie, bo w sumie chciały być złapane. Ale zapewne jakiś odsetek wcale nie chciał.

No i wreszcie podejście samych matek ‘boys will be boys’, czyli że ma pełno energii, to znaczy że jest zdrowy i się musi wyszaleć. To że po drodze komuś lutnie, coś ukradnie czy kogoś zgwałci. ‘boys will be boys’, bo tak naprawdę to dobry chłopak jest. Jak to było w polskiej piosence? “Dobry chłopak był i mało pił“?

War on crime, war on drugs, war on terror, ale war on stupid men acting like animals to już nie. No to mamy efekty. Dowiadujemy się, że kobiety nie czują się bezpiecznie, bo specjalnie chodzą tam gdzie jest ruch i w każdej chwili mają pod ręką jakiś obiekt, którym mogą się obronić, część z nich zapisuje się na kursy samoobrony oraz dają im gwizdki.

To jeszcze nie to samo co zabrać im prawo do decydowania o własnym ciele i dać prawo facetowi do pozwania do sądu za niechcianą przez chłopa aborcję, ale no już widać że nie tędy droga.

Znacznie szybciej by to poszło gdyby nagle rozpoczęła się fala kastracji w trakcie napaści i gwałtu. Taka apka w telefonie, że jak jesteś niewiastą która jest zagrożona i już nie ma żadnego wyjścia do wciska ‘please help’ i przyjeżdża najbliższa ekipa i kastrują chłopa na miejscu. Gwarantuje, że kilka tygodni, max pół roku i natychmiast by wyniki gwałtów tak spadły, że w ogóle byśmy zapomnieli o tym słowie.

Ale nie, bo oczywiście bandzie penisów nie przyjdzie do głowy, że to tylko kolejne ziarno na szali, szali przeciwko wszystkopamiętającym kobietom. A kiedy przyjdzie rozliczenie, to potem będą płakać jeden z drugim. Może nie za chwilę, bo jeszcze nie w tej dekadzie, ale prędzej czy później ten męski reżim dobiegnie końca, bo już po prostu nie będziemy potrzebni do prac fizycznych, które i tak już są zastępowane przez znacznie silniejszą mechanikę. A do wtrysku zawsze możemy być przywiązani do stołu… lub po prostu dojeni jak krowy.

Zależy jak bardzo wku****ne będą niewiasty po tych setkach lat.

Łukasz Tygerski

Redakcja portalu Polska-IE, nie może być łączona z prywatnymi opiami osób, które publikują felietony na stronach wydawcy Polska-IE.

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Studio Dublin – 21
Sadowski: zlekceważ
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська