Łukasz Tygerski: Podwójne standardy

To że politycy partii rządzącej są piratami drogowymi nikogo nie dziwi. Ale kiedy robi to jeden z liderów opozycji to jest wielkie wzburzenie.

Może dlatego, że spodziewamy się po nich więcej? Że jednak nie będą się zachowywać tak samo jak ci, którzy już się wożą po drogach jak paniska, taranujące wszystko na swojej drodze?

To już w zasadzie akcja na zasadzie “ja mam paszport Polsatu”, ten immunitet. Jest tematem dowcipów, że w zasadzie można robić wszystko i wchodzić gdzie się chce.

W amerykańskiej telewizji trwa debata, czy powinno się promować informacje, które przedstawiają karygodną postawę posłów czy senatorów. Wszystko zaczęło się od nagrania, w którym podmieniono twarze polityków, tak że wygląda to teraz jakby jeden ucinał głowę innemu.

To tak jak puszczanie nagrań pani Pawłowicz, czy sławny palec Lichockiej. Pokazujemy zachowanie skandaliczne, ale przez to tak naprawdę je promujemy.

Na tej samej zasadzie wprowadzane są nowe zasady na YouTube, gdzie będzie można strike’ować filmy, które wg odbiorców będą naruszać to czy tamto.

Oczywiście już się odzywają głosy, że to wprowadzanie cenzury i ograniczanie wolności słowa. Ale czy jest to tak naprawdę wolność, kiedy znaczna część tych słów to mowa nienawiści?

W Irlandii nawet było na to specjalne słowo: slagging. To znaczylo obrażanie kogoś kto był naszym bliskim znajomym lub kolegą, jako formę żartu czy spoufalania się. W języku polskim to też występuje, ale z reguły osoba ‘obrażana’ wcale nie jest z tego faktu zachwycona. Niemniej jednak jeszcze do niedawna zupełnie normalne było mieć ksywę ‘Gruby’. Teraz poprawność polityczna nie pozwala. Już nie wspominając, że może na końcu nie powinno być y, tylko a, albo e, albo co tam jeszcze.

Świat zalewa permanentna fala informacji, ale zasady i standardy są ustalane nie na bieżąco, tylko ze znacznym opóźnieniem. I to nie jest tak, że to jest jakieś wielkie zaskoczenie, że są telefony komórkowe z aparatami fotograficznymi i dostępem do internetu. Ktoś to wcześniej opracował, to było stopniowo wprowadzane na rynek i na początku nie każdego było na to stać. Wtedy był czas na ustalenia.

Teraz to jest ustawianie jakichś śmiesznych blokad, kiedy widać, że to raczej niczego nie spowolni. Tak jak nie spowolniło dorosłego, obeznanego w świecie, poważnego polityka, który pomimo reputacji świetnego stratega, uznał za dobry pomysł pięciokrotne przekroczenie dozwolonej prędkości.

Może dlatego, że wie, że w kolejnym cyklu informacyjnym pojawi się kolejny skandal, który to ‘przyklepie’? Ale co to za świat, gdzie wiesz, że twoje wykroczenie nie ma znaczenia, bo za chwilę ktoś popełni inne, albo kolejne.

To świat podwójnych standardów, gdzie ci, którzy mogą wszystko są codziennie na ustach tych, którzy mogą coraz mniej.

Łukasz Tygerski

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Zostały tylko czter
Czym jest KRONIK@?
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian