Łukasz Tygerski: Odwracanie uwagi (18+)

Świetny przykład odwracania uwagi mieliśmy ostatnio. Idealnie obrazuje obecne myślenie. Jest tragedia, bo zginęła kobieta pod kołami autobusu w Katowicach. Problemem nie jest to, że jakaś banda się napie***lała na środku ulicy. Problemem jest kierowca autobusu. Ba, niektórzy widzą problem w tym, że matka dwójki dzieci była o tej godzinie poza domem. No ręce opadają…

Nikt nie widzi problemu w tym, że ta właśnie matka dwójki dzieci wlazła za swoim chłopem na ulicę. W kierunku niebezpieczeństwa, zarówno ze strony samochodów jak i tłukących się. I jaki to ona mogła stanowić support dla swojego faceta? Moralny chyba.

U nas na wyspie też mamy podobne problemy. Naparzanki małolatów są już od jakiegoś czasu na porządku dziennym. To jest efekt bezstresowego wychowania i prawa, które chroni małolatów za wszelką cenę. I też nie ma problemu. Nie ma, bo nie ma rozwiązania. Dochodzimy do takiej paradoksalnej sytuacji, że gdybym ja – dorosły facet – został zaatakowany przez bandę nastolatków i bym się bronił, łamiąc kości i wydłubując oczy, jak to się człowiek broni przed zwierzętami, to ja bym poszedł do więzienia.

Bo prawidłową reakcją porządną, jest spie***ać, a nie jak towarzysz ofiary z Katowic. Od pomagania innym powinny być przetrenowane do tego służby: Straż Pożarna, Policja, Pogotowie Ratunkowe.

W Dublinie też mieliśmy jakiś czas temu podobną sytuację. Został napadnięty dostawca z Deliveroo. Wywiązała się bójka, do której dołączyli jacyś przypadkowi chłopcy. Ponoć też chcieli tę bójkę przerwać, jak ten z Katowic. No i jeden z nich zginął dźgnięty nożem. Tak to wygląda.

Ja też czasem czuję się bezsilny i mam już dość tego wszystkiego. Mam ochotę, żeby wjechał jakiś Batman i zaczął wszystkich na bieżąco tłuc. Ale teraz to nie kilka dekad wcześniej. Teraz, jak przybywasz w trakcie zdarzenia to już nie jest takie oczywiste, kto jest prowodyrem. Niby sprawiedliwie było by, łoić wszystkich, a pytać potem. Ale niektórym to nie pasuje ideologicznie.

I potem krzyczą, że kierowca autobusu z Katowic powinien iść do więzienia na całe życie. Ale o tych co stanowili realne zagrożenie na środku jezdni cisza. Tu mam moją ulubioną ilustrację: jeśli ja popchnę rowerzystę, a on wpadnie pod samochód, to kto jest winny? Ja, czy kierowca samochodu?

Ponoć psychologowie mówią, że są dwie instynktowne ludzkie reakcje na sytuację zagrożenia: fight or flight, czyli atak lub ucieczka. Może niby mamy to zakodowane w DNA jak zareagujemy. Niektórzy mogą się zawiesić i wtedy nie będzie ani tego, ani tego.

Ale jeśli mamy chwilę, żeby się zastanowić… to raczej widok naparzających się kolesi na środku ulicy powinien wzbudzać w nas jedną reakcję: gaz do dechy.

Łukasz Tygerski

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Wjazd tylko dla zasz
Polscy naukowcy szuk
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian