Łukasz Tygerski: Manifestacja

To co się odwaliło w weekend w Dublinie to skandal.

Ale jeszcze większy skandal to komentarze Polonii do tego zdarzenia. Irlandczycy pisali, że to nie fair, że wszyscy się stosowali do zaleceń, nie widzieli z rodzinami itd, oraz że mają nadzieję, że Gardziarzowi nic nie jest. Polonia komentowała, że dobrze, że czas wszystko otworzyć, czas na bunt, rebelię, HWDP i inne takie.

Człowiek siedział i się wstydził za to skąd jest. To już nie jest różnica światopoglądowa. To jest po prostu jawny egoizm. Oczywiście nie są w tym jedyni, jakkolwiek by RTE nie próbowało tego odwrócić, na ulicach było tysiące ludzi. Wszyscy z przeświadczeniem, że ich protest jest najważniejszy i coś zmieni.

Manifestacja może i zorganizowana była przez środowiska prawicowe i innych antymaseczkowców, antylockdownowców i antyszczepionkowców, ale zgromadziła mnóstwo ludzi, którzy po prostu mają dosyć. Oraz równie dużo tych, którym się po prostu nudzi.

Coraz więcej pada haseł w kierunku rządu, że powinien zrobić to i tamto. Ale kiedy przychodzi co do czego okazuje się, że portów i lotnisk nie mógł zamknąć na handel, a co za tym idzie obsługę tego handlu, przewoźników i ochronę. To że jacyś cwaniacy nie zastosowali się do obostrzeń i udało im się gdzieś polecieć i wrócić… No cóż, znali ryzyko. Jeszcze tylko powinni się zrzec pomocy od służby zdrowia i problemu by nie było.

A tak to jest sytuacja: oni polecieli, a my nie możemy. Ten gatunek tak ma. Już od małego, idziesz z dzieckiem za rękę, dziecko zobaczy inne dziecko z lodem i od razu jest “mamo, kup mi loda, ja też chcę”. Nie ważne, że akurat idą do lekarza, bo dziecku cieknie z nosa.

To jest najgorsza sytuacja, bo ludzie nie widzą realnych efektów. Widzieliśmy ile trwała akcja przeciwko ‘drink and drive’. Były kampanie reklamowe co się dzieje, jak ulega do wypadku samochodowego i co się dzieje z rodziną dziecka potrąconego przez pijanego kierowce. Teraz chyba by trzeba było przeprowadzić podobną kampanię i pokazać co się działo po pokojowych protestach w Argentynie.

W niektórych krajach europejskich już zmarło dwa procent populacji. W niecały rok. Wcale nie trudno sobie wyobrazić, ile więcej by zmarło, gdyby ludzie mogli sobie swobodnie robić to co wcześniej. Czyli śmiertelne wypadki na lewo i prawo. Teraz jest tego mniej ale i tak nie dociera. Ludzie pokazują jakieś wyniki z pierwszego kwartału kilka lat wstecz, kiedy świat zapierniczał na pełnych obrotach i porównują do tego co jest teraz. Mówią: no równa się, tyle samo. Czyli znaczy się, że byłoby dwa razy tyle. Ale nie przemówisz, bo nie ogarniają.

Idą na protest. Bez masek, w ciasnych grupach. Jak idą na protest? Wszyscy własnymi autami? Jak wracają z protestu? Teleportują się do domów zapewne.

Już zapowiadają kolejny na dzień św Patryka. Ale oczywiście już za tydzień lub dwa powinniśmy mieć efekty tych wyczynów w postaci skoku wyników. A po Wielkanocy, kiedy mieliśmy luzować obostrzenia, wjedzie lockdown level 6. Oczywiście wtedy też będą obwiniać rząd. Gdyby to zależało ode mnie to ja wtedy bym już zaczął kopać rowy dla organizatorów tych protestów…

Łukasz Tygerski

Polska-IE: Udostępnij
Bank of Ireland zamk
Czy będą jeszcze w
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian