Łukasz Tygerski: A kto umarł, jakiś Dymer…

W Hiszpanii są protesty, bo chcą zamknąć rapera skazanego wyrokiem sądu na dziewięć miesięcy.

No i teraz kwestia wygląda tak: z jednej strony jest wolność słowa, a z drugiej kara za to co się powie. Bo w każdej chwili cokolwiek może kogokolwiek urazić. To nie tyle pole minowe, bo wtedy przynajmniej wiadomo jakie są skutki nadepnięcia na minę.

Weźmy na przykład Hollywood. Evan Rachel Wood oskarża Marylina Mansona, że się nad nią znęcał. Żeńska obsada “Buffy” mówi że Joss Whedon obrażał je słowami, tuż po tym jak wyniknęła afera z Ray’em Fisherem, który powiedział, że Joss Whedon wprowadzał toksyczną atmosferę na planie “Ligi Sprawiedliwości”. Natomiast byłe dziewczyny Armiego Hammera oskarżają go zapędy kanibalskie. Plus afera Giny Carano wyrzuconej przez Disneya z obsady “Mandaloriana”.

Mamy tu do czynienia tylko i wyłącznie ze słowami, których skutkiem są faktyczne realne konsekwencje. Nie, nie ma żadnych dowodów że Armie Hammer kogoś zjadł. Nie, nie ma żadnych faktycznych dowodów, że Gina Carano kogoś obraziła. A zeznania kobiet, które mówią o obrazach słownych, które miały miejsce dekadę lub więcej temu są tylko i wyłącznie do potwierdzenia na jakichś nagraniach.

Tak czy inaczej skutki są takie, że kariery osób oskarżanych są w gruzach, a wyroku sądu nie ma.

Tymczasem w Polsce gwiazdy polityki obrażają wszystkich dookoła i nic. Homofobia, rasizm, seksizm, religijny mesjanizm i ekstremalny nacjonalizm są na porządku dziennym. I wtedy umiera kardynał, który znęcał się nad dziećmi, a jego sprawa ciągnęła się dwadzieścia pięć lat.

Człowiek siada zafrapowany: ale jak to? Jakiś koleś powiedział, że chciałby zjeść żeberko swojej kobiety z grilla i natychmiast jest wygnany? Jakaś babka przyrównała amerykańskich republikanów do Żydów w Niemczech, gdy NSDAP dochodziło do władzy i wszyscy ją zwalniają? A kardynał gwałcił i znęcał się nad dziećmi, to nie dość, że go kryli przełożeni, to jeszcze nie mogli go skazać i sobie zmarł na wolności? No coś tu jest chyba nie halo?!

Ale wracając do tych zamieszek w Hiszpanii. Ponoć raper popierał otwarcie organizacje anarchistyczne, terrorystów i zlikwidowanie monarchii, najlepiej uśmiercając rodzinę królewską. Ludzie wychodzą i krzyczą: zostawcie go w spokoju, to wolność słowa. Aha, i to nie są pokojowe manifestacje.

Tymczasem w Polsce jeden dokument o pedofilii wśród przedstawicieli Kościoła, potem drugi, duży proces a Szymon wychodzi i mówi, że oni by chcieli, żeby kościół ich poprosił o pomoc w tej sprawie. Po to chyba wymyślono facepalm.

Aha i jeszcze był jednodniowy strajk wolnych mediów, a potem wszyscy poszli oglądać przemówienie marszałka senatu w TVP. ‘Bo tego to można słuchać w telewizji’. Gdzie konsekwencja? Nie ma.

No i teraz konkluzja. Polecam każdemu obadać czym była Czarna Lista Hollywood i na czym polegało to zjawisko, bo ja tu widzę bezpośrednią korelację. Natomiast jeśli chodzi o prawdziwych winnych i zbrodniarzy to nic się nie zmieni… bo w ich sprawie nikt nie protestuje. Facepalm.

Łukasz Tygerski

Polska-IE: Udostępnij
Istnieje potrzeba wp
Irlandia mogłaby un
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian