Lotnisko w Shannon będzie czasowo zamknięte?

Taki scenariusz może stać się realny już za kilka tygodni, a głównym powodem jest spadek ruchu pasażerskiego związany z koronawirusem.

Kiedy wprowadzono blokadę kraju, ruch na lotniskach zamarł, a pracownicy, udali się na przymusowe kilkumiesięczne kwarantanny. Sama blokada kraju, jak i późniejsze obostrzenia podróży, wywołały zjawisko strat finansowych, co legło u podstaw decyzji o obniżeniu pensji pracowników tego lotniska. Wcześniej kilka linii lotniczych, operujących z Shannon, obniżyło liczebność swoich pracowników, a Aer Lingus, zwolnił wszystkich tam zatrudnionych.

Obecnie proponuje się pracownikom lotniska w Shannon, aby wyrazili swoją zgodę na obniżenie im pensji o 20%, co nie spotkało się z ciepłym przyjęciem.

Negocjacje trwały kilka tygodni, ale nie przyniosły rezultatów, więc do akcji wkroczył związek zawodowy SIPTU, którego członkowie, będą głosować w sprawie strajku na lotnisku Shannon. O ile nie trzeba się jeszcze teraz obawiać, że lotnisko poprzez strajk pracowników zostanie zamknięte lub zmniejszą się jego możliwości odprawy pasażerów, to za kilka tygodni, może dojść do takiej sytuacji.

Na lotnisku w Shannon zatrudnionych jest obecnie 245 osób, z czego 180 należy do SIPTU, a to oznacza, że o ile wyraża wolę przystąpienia do strajku, sparaliżują lotnisko. Wtedy konieczne stanie się zawieszenie operacji lotniczych, odprawy i przyjmowania pasażerów, więc lotnisko, działać będzie wyłącznie w sytuacjach awaryjnych.

Z informacji przekazanych przez władze lotniska, nie może ono pozwolić sobie na ponoszenie tak wysokich kosztów, jak dzieje się to obecnie i ma tylko dwa wyjścia, aby zachować płynność finansową. Pierwszym rozwiązaniem są obniżki pensji pracowników, a drugim, zwolnienia, których w Shannon chce się uniknąć. Władze portu lotniczego Shannon dodały, że od chwili wprowadzenia blokady, ruch lotniskowy obniżył się o 96%.

Bogdan Feręc

Źr: Shannon Airport/SIPTU

Polska-IE: Udostępnij
Rząd nie widzi prob
Nie umiemy nosić ma