Linie lotnicze przygotowują nam niespodziankę. Jakie zmiany po pandemii?

Można użyć stwierdzenia, że koronawirusa zawładnął światem, a i będzie wymuszał pewne działania, które raczej nie będą się nam podobać, bo staną się ograniczeniami.

Tak właśnie będzie m.in. w przypadku linii lotniczych, które już teraz zapowiadają, że nic nie będzie takie, jak było kiedyś, czyli przed wybuchem covidowej pandemii. Większość linii lotniczych przygotowuje się do zmiany procedur, niezależnie od tego, czy są to światowi potentaci rynku przewozów pasażerskich, czy mniejsi, działający lokalnie. Niektórzy z przewoźników, którzy uznali, że lepiej nas przygotować wcześniej, prawie oficjalnie mówią, że zmiany nastąpią, ale robią to wciąż w formie bardzo łagodnej, czasami nieraz przypuszczającej.

Niezależnie od tego, z jakimi warunkami korzystania z samolotów spotkamy się po odblokowaniu świata, zmiany będą, a wprowadzone być muszą, bo tego wymagać mają władze medyczne poszczególnych krajów.

Duże zmiany szykują się na europejskich trasach, bo jak już zapowiedziały holenderskie i francuskie linie lotnicze, na pokład nie wsiądziemy bez maseczki na twarzy. Gdyby to jednak było do przełknięcia, to kolejną sprawą, jest ta dotycząca bagażu podręcznego i Air France oraz KLM zaordynują dodatkowe środki bezpieczeństwa, a to oznacza, iż na pokład, wsiadamy tylko z laptopem, torebką, teczką lub akcesoriami dla dzieci. Bagaże trafiać będą do luków bagażowych, a na pokładach będą mogły znajdować się wyłącznie rzeczy niezbędne w podróży z dziećmi i te, w których znajduje się sprzęt dla osób chorych.

To na trasach krótkich i średnich, bo długie przeloty będą rządzić się nieco innymi prawami, ale i tu zobaczymy wiele obostrzeń, więc i maseczki i dystans społeczny, chociaż ten ma być stosowany również na trasach na niewielkie odległości.

Serwis pokładowy także doczeka się wielu zmian, przynajmniej w pierwszym okresie po uruchomieniu ruchu lotniczego. Ta zasada wprowadzona zostanie, aby zminimalizować do absolutnego minimum kontakt załogi kabinowej z podróżnymi, więc skończą się samolotowe nagabywania do zakupu perfum, podawanie herbatek, kawek i przekąsek, co dla niektórych podróżnych będzie błogosławieństwem. Posiłki i napoje, nie będą wydawane na trasach krótkich, czyli podczas lotów trwających do maksymalnie 4 godzin.

Loty międzykontynentalne muszą zapewniać pasażerom jedzenie i napoje, ale tutaj zmieni się to, że wszystko będzie szczelnie zapakowane.

Samoloty wyposażone zostaną w dozowniki środków do dezynfekcji rąk, a na trasach długo- i średniodystansowych, jedna z toalet przeznaczona będzie wyłącznie dla załogi. Niektóre linie zastanawiają się, czy tej zasady nie wprowadzić też na trasach krótkich, bo w tym przypadku załogi mają do czynienia z większą liczbą pasażerów podczas dnia pracy.

Część państw europejskich już teraz poinformowała przewoźników, iż muszą wprowadzić kontrolę temperatury pasażerów wsiadających na pokłady samolotów, ale pomiar ciepłoty ciała ma być prowadzony także u personelu latającego, bezpośrednio przed rozpoczęciem pracy. Loty do niektórych krajów europejskich, ale i innych o tzw. podwyższonym ryzyku zakażeń wirusem Covid-19, wymagały będą wypełnienia formularza kontrolnego, a od tego zależeć będzie, czy pasażer wpuszczony zostanie na pokład samolotu, czy też obsługa odmówi wykonania usługi przewozowej.

Cześć linii lotniczych zapowiada też, że na pokład nie wsiądzie nikt, kto nie zgodzi się na czas podróży nałożenia rękawiczek ochronnych, a te, jak w przypadku linii Emirates, będą obowiązkowe, podobnie, jak maseczki na twarzy.  

Puste fotele mają być standardem w pierwszych miesiącach po ponownym otwarciu europejskiego i światowego nieba, więc nie będzie możliwości podróżowania w grupie. Wyjątkiem będą rodziny z małymi dziećmi, które muszą przebywać pod opieką osób dorosłych.

Mniejsze linie, jak np. Wizz Air, idzie nawet o krok dalej, bo chce zautomatyzować cały proces odprawy i przemieszczania się pasażerów z terminali na pokłady ich samolotów, a i wprowadzić obowiązkowy dystans pomiędzy pasażerami. W przypadku Wizz Air automatyzacja przyniesie korzyści, bo bramka, przepuszczać będzie pasażerów pojedynczo, a i zachowa kilkusekundowy odstęp między nimi, więc skończy się przepychanie u drzwi samolotów. Wszelkie opłaty w Wizz Air i innych liniach, mają być dokonywane online, nawet te konieczne w przypadku dopłaty do biletu. Operacji trzeba będzie dokonać przed wejściem na pokład, a elektroniczne potwierdzenie transakcji, okazać obsłudze naziemnej.

Wszystkie samoloty mają być dezynfekowane po zakończeniu dnia pracy, co już teraz nakazują przepisy.

W tych wszystkich zmianach niewidoczny jest Ryanair, który raczej słabo widzi wprowadzenie zapowiadanych przez inne linie lotnicze ograniczeń w podróżowaniu, chociaż i irlandzki przewoźnik nie spodziewa się, aby po odblokowaniu lotów, jego maszyny latały pełne. W tym przypadku można by więc wyznaczyć siedzenia dystansowe, czyli dostosować się do innych przewoźników.

Bogdan Feręc

Źr: Fly4Free

Polska-IE: Udostępnij...
HSE obawia się łag
Prof. Mirosław Maty
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish