Leniwy felieton

Apele o rozsądek i rozwagę płyną z wielu kręgów, ale nie mają specjalnego wpływu, bo jak mi się odechciało chcieć, to chciejstwo jeszcze nie wróciło.

Leży odłogiem sterta listów, e-mailowa skrzynka pocztowa zapchana, faktury nie wystawione, a i kurzu nazbierało się w redakcji i w domu tyle, że obdzielić można połowę ulicy, przy której mieszkam. Nie chce mi się i już, więc nawoływania, groźby i połajanki, a te śle mi księgowy i parę innych osób, nie odnoszą skutku, czyli mam wszystko, gdzie mam.

Tak prawdę mówiąc, to nawet nie wiem, czemu tak się stało, ale może potrzebuję chwili wytchnienia, czyli wyjazdu dla regeneracji chciejstwa.

Co ważne, nie chce mi się nawet pomyśleć, gdzie mógłbym wyjechać, czyli postanowiłem poprosić o pomoc. Takoż zapytuję: Gdzie mam jechać, żeby odpocząć?

Tylko nie przesadzajcie, bo nie wiem, czy będzie mi się chciało kupić bilet.

Bogdan Feręc

Zdj: Ja w pracy.

Polska-IE: Podziel się...
Zimno tak, że aż s
Wzajemne blokowanie
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish