Krzysztof Gojdź: Większość antyszczepionkowców jest niezrównoważona emocjonalnie. Przerabiałem już chyba wszystkie epitety

Lekarz medycyny estetycznej zaszczepił się już dwukrotnie. Wspomina, że gdy po raz pierwszy poinformował publicznie o swojej decyzji, spotkał się z ogromnym hejtem. Według niego tak emocjonalna reakcja związana była głównie z brakiem wiedzy na temat szczepionki. Krzysztof Gojdź tłumaczy, że chociaż nie czuje się jeszcze w pełni bezpiecznie, jego lęk i strach powoli znikają. Ma nadzieję, że już wkrótce rzeczywistość, jaką znamy sprzed pandemii, powróci.  

Mimo upływu czasu temat szczepionki nie przestaje być kontrowersyjny. Rozbieżność opinii wciąż jest ogromna.  Dyskusje i spory w mediach nie milkną.

– Zaszczepiłem się już drugi raz. Po raz pierwszy zrobiłem to już kilka tygodni temu za granicą. Teraz będąc w Warszawie z powodu różnych spraw biznesowych, zaszczepiłem się po raz drugi. Czuję się bezpieczniejszy dla swoich pacjentów. Aczkolwiek myślę, że przez następny rok powinniśmy nie rezygnować z noszenia maseczek, zwłaszcza przy bezpośrednim kontakcie – mówi w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle Krzysztof Gojdź.

Temat szczepień wciąż wzbudza duże kontrowersje. Społeczeństwo podzieliło się na dwie grupy. Do pierwszej z nich należą zdecydowani zwolennicy sczepienia. Z kolei druga grupa uważa szczepionkę za ostateczność i nie wyraża się o niej pochlebnie. Krzysztof Gojdź na własnej skórze odczuł zawziętość przeciwników szczepień. Lekarz medycyny estetycznej tłumaczy, z czego, jego zdaniem, wynika społeczny podział.

– Gdy zaszczepiłem się po raz pierwszy, spłynął na mnie olbrzymi hejt – głównie w Polsce, wśród ludzi, których nazywam „trollami internetowymi”. Z takim hejtem nie spotkałem się w całej mojej karierze zawodowej czy też medialnej. Myślę, że powodem był strach ludzi przed czymś nowym. To reakcja obronna Polaków na niewiedzę i efekt braku świadomości. W Stanach są badania kliniczne. Ludzie myślą sobie: musimy się szczepić, bo wtedy będziemy zdrowsi i powrócimy do normalnego życia. Tam właściwie nikt nie protestuje, a Polacy zawsze muszą dołożyć swoje pięć groszy – zaznacza.  

Chociaż Krzysztof Gojdź należy do grupy, która popiera szczepienia, jest jednak otwarty na wszelkie dyskusje. Podkreśla, że chciałby, aby rozmowa poparta była konkretnymi argumentami, ponieważ w ten sposób można dość do konkluzji. Lekarz medycyny estetycznej tłumaczy, że większość przeciwników szczepień nie znajduje na poparcie swoich tez logicznych dowodów. Nierzadko podczas konfrontacji takie osoby wyrażają się w sposób wulgarny i obrażając innych, chcą za wszelką cenę postawić na swoim.

– Cenię każde zdanie, jeśli  jest ono poparte dowodami. Lubię rozmawiać merytorycznie, nie emocjonalnie. Większość antyszczepionkowców – ludzi, którzy mnie atakowali po pierwszym szczepieniu – jest niezrównoważona emocjonalnie. Głównie mnie wyzywali. Przerabiałem już chyba wszystkie epitety – mówi Krzysztof Gojdź. 

Newseria

Polska-IE: Udostępnij
Były podoficer kont
Polish economy shrin
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian