Kryzys mieszkaniowy – ludzie mają dosyć

Irlandzka prasa coraz częściej opisuje historie osób, którzy stracili mieszkania lub mieszkają w trudnych warunkach, a to stanie się chyba impulsem do dalszych działań.

Historii o rodzinach bez dachu nad głową, jest mnóstwo, o mieszkających w jednym pokoju po kilka osób też, a i bezdomni stanowią pokaźną grupę, która wpływa na opinie o obecnym gabinecie Leo Varadkara.

W tej kwestii, czyli narastającego problemu mieszkaniowego, zaczyna się jednak coś zmieniać, albowiem irlandzkie społeczeństwo chce przejść od słów złości do czynów i media społecznościowe roją się od grup, na których zwołują się użytkownicy Internetu, by wystąpić przeciwko rządowi w sposób głośny i widoczny.

Aktualnie internetowe inicjatywy koncentrują się za gromadzeniu zwolenników i jednocześnie przyszłych uczestników protestów, ale co ważne, ilość zwolenników ostrego protestu rośnie z każdym dniem. Jeszcze w ubiegłym tygodniu, jedna z takich facebookowych grup liczyła sobie 87 członków, a już wczoraj było ich prawie pięciuset. To tylko jedno medium, najczęściej chyba wykorzystywane dla takich obywatelskich zwoływań, ale i na Twitterze znajdziemy kilka grup, a tym także chodzi o pokazanie swojego niezadowolenia.

Gdyby jednak rozproszone po irlandzkim Internecie grupy, połączyły się w jedną, z całą pewnością można wtedy użyć stwierdzenia, iż ilość zwolenników protestu liczy sobie przynajmniej kilka tysięcy osób.

W tej sytuacji, kiedy koszty najmu stale rosną, przewiduje się też kolejne wzrosty wraz z początkiem roku, nie jest wykluczone, że do ulicznych manifestacji dojdzie wczesną wiosną, czyli na chwilę przed wyborami.

Jakże to zły czas dla rządzących, bo przecież akcja wpłynie na wizerunek rządu, wpłynie też na wizerunek ugrupowania trzymającego obecnie władzę, więc nie można z dużą dozą przekonania powiedzieć, że Fine Gael ma wygraną w kieszeni. Partia Leo Varadkara cieszy się w tej chwili, iż ma istotną, bo ośmiopunktową przewagę nad Fianna Fáil, jednak to tylko sondaże, czyli nie można tego przekładać na późniejszy wynik wyborczy.

Co w takim przypadku powinien zrobić rząd? Żeby z jednej strony uchronić się przed klęską wyborczą, a z drugiej pomóc rozżalonemu społeczeństwu, z całą pewnością powinien dać ludziom mieszkania, a i zgodzić się na propozycje Sinn Féin o zmrożeniu czynszów. Premier wykluczając taką możliwość, zapewne stracił zwolenników, ale to nie nowość dla Leo Varadkara, który nawiasem mówiąc, wydaje się ostatnio jakby zmęczony swoim stanowiskiem.

Zmęczenie wpływa na jego decyzje, a niektóre z nich podjął pochopnie, a przynajmniej zbyt szybko wypowiedział kilka opinii, które nie będą działać na korzyść premiera.

Na koniec słowo wyjaśnienia, ponieważ z pełnym rozmysłem, nie podaję w felietonie adresów grup przeciwników obecnej sytuacji na rynku mieszkaniowym, a decyzję o ich odszukaniu i ewentualnym dołączeniu, pozostawiam Państwu.

Bogdan Feręc

Podziel się:

KOŁYSANKA "number O
Irlandia będzie pł
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn