Problem uzależnień w przestrzeni publicznej powraca do debaty parlamentarnej ze zwielokrotnioną siłą, tym razem jednak w nowoczesnej, kolorowej oprawie. Gabinet w Dublinie decyduje się na coraz bardziej stanowcze posunięcia w stosunku do sektorów związanych z dystrybucją urządzeń do waporyzacji.
Wypowiedzi kluczowych postaci irlandzkiej sceny politycznej nie pozostawiają złudzeń: czas pobłażliwości dla branży e-papierosów bezpowrotnie mija. Decydenci przygotowują grunt pod restrykcje, które dotkną nie tylko samych konsumentów czy producentów, ale zmienią również krajobraz urbanistyczny irlandzkich miast.
Analizując ostatnie deklaracje, które premier Micheál Martin złożył podczas posiedzenia parlamentarnego Fianna Fáil, łatwo dostrzec, że planowane działania mają zasięg wielopłaszczyznowy.
Rząd uderza w e-papierosy z dwóch głównych powodów, więc ochrony zdrowia publicznego oraz dbałości o estetykę i ład przestrzenny w ośrodkach miejskich. Martin wprost zasugerował, że samorządy powinny wykorzystać narzędzia z zakresu planowania przestrzennego, by powstrzymać niekontrolowany rozrost punktów handlujących takimi wyrobami. W ocenie szefa rządu obecność dziesiątek punktów oferujących akcesoria do waporyzacji wpływa negatywnie na architekturę miejską. Wskazał, że historycznie stosowano już podobne mechanizmy prawne wobec innych rodzajów działalności handlowej i choć wdrożenie takich obostrzeń bywa skomplikowane, sytuacja wymaga zdecydowanej interwencji.
Jednak kwestie estetyczne stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej. Wypowiedzi polityka ujawniają znacznie głębszy, wręcz ideologiczny i medyczny wymiar tej batalii. Martin odniósł się do problemu bez ogródek, określając rewolucję waporyzacyjną jako „zemstę Wielkiego Tytoniu”.
W ocenie rządu mechanizm działania nowych koncernów niczym nie różni się od praktyk stosowanych przez gigantów tytoniowych w ubiegłym wieku i chodzi o wczesną inicjację, przyciągnięcie jak najmłodszej grupy odbiorców oraz wykształcenie w niej silnego nawyku uzależnienia.
Presja ze strony środowisk medycznych rośnie, ponieważ długofalowy wpływ stałego wdychania substancji zawartych w e-papierosach na układ oddechowy wciąż pozostaje pełen znaków zapytania. Pojawiają się głosy mówiące, że w pewnych aspektach zjawisko to bywa równie groźne, a wręcz trudniejsze do skontrolowania niż tradycyjne palenie tytoniu, chociażby ze względu na brak pełnej wiedzy na temat składu chemicznego niektórych płynów czy ich długoterminowej toksyczności dla tkanki płucnej.
Zapowiedziane kroki nie są odosobnionym zrywem, lecz stanowią ciąg dalszy przemyślanej strategii politycznej. Władze mają już na koncie decyzje dotyczące zakazu sprzedaży jednorazowych wyrobów do waporyzacji, które przez długi czas stanowiły najpopularniejszy, niezwykle tani i łatwo dostępny wariant tych produktów.
Lider Fianna Fáil zaznaczył, że osobiście optuje za jeszcze bardziej wyrazistymi regulacjami, a kwestia całkowitego zakazu e-papierosów wciąż pozostaje na stole. Porównując obecne wyzwania do historycznej walki z paleniem tytoniu sprzed lat czy obecnych kroków podejmowanych wobec branży solariów, rząd sygnalizuje jednoznacznie, że wola polityczna do wprowadzenia twardego prawa jest pełna, a parlamentarny obóz rządzący wykazuje gotowość do poparcia nowych ustaw.
Stawka tej gry jest wysoka. Po jednej stronie stoją interesy handlowe oraz nawyki tysięcy obywateli, po drugiej – długofalowy stan zdrowia młodego pokolenia oraz chęć odzyskania kontroli nad przestrzenią publiczną. Jeżeli zapowiadane regulacje wejdą w życie w proponowanym kształcie, Irlandia może stać się jednym z najbardziej restrykcyjnych państw w Europie pod względem dostępu do alternatywnych wyrobów nikotynowych, wyznaczając całkowicie nowe standardy w polityce zdrowotnej i urbanistycznej.
*
Tak na marginesie, to sklepy z e-papierosami, są bardziej estetyczne, niż niejeden sklep spożywczy w tym kraju, co można łatwo sprawdzić. I kwestia dbałości o społeczeństwo. A może tak, rząd w przypływie chęci pracy twórczej nareszcie zajmie się sprawami poważnymi, czyli mieszkalnictwem, służbą zdrowia i wysokimi kosztami życia! Czy to jest zbyt skomplikowane i łatwiej będzie wprowadzać tematy zastępcze?!
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by E-Liquids UK on Unsplash

