26 August, 2019

Koszty przewyższą korzyści

Pomysł z ulgowym traktowaniem kierowców, którzy zdecydują się na zakup samochodu elektrycznego, może okazać się bardzo trudny do zrealizowania, ponieważ będzie kosztowny dla budżetu Irlandii, a na dodatek może zachwiać stabilnością finansów kraju.

Naciski, jakim poddawany jest obecnie rząd, mogą okazać się nieskuteczne, a to z powodu obaw, jakie wyraził minister środowiska Richard Bruton, który swoją opinię oparł na raporcie, który posiada Ministerstwo Finansów. W dokumencie stwierdza się, że dokonano przeglądu wydatków państwowych, a analizy wykazały, iż kraj może wpaść w poważne tarapaty, jeżeli nadal realizować będzie założony cel posiadania miliona pojazdów elektrycznych, który zrealizowany miałby zostać do 2030 roku.

Początkowe koszty subsydiowania pojazdów elektrycznych, znacznie przewyższą korzyści”, czytamy w raporcie, więc może się okazać, że żadnych dodatkowych ulg na ten cel nie będzie, a i rząd prowadzić będzie kampanię elektryfikacji pojazdów w sposób stonowany, o ile nie szczątkowy.

Raport przygotowany dla Departamentu Finansów ujawnił, iż „Irlandia ma obecnie jeden z najwyższych poziomów finansowania dla pojazdów elektrycznych na świecie”, czyli już teraz można nazwać ją liderem w tej dziedzinie, ale dodatkowe nakłady na ten cel, raczej nie przyniosą dalszych korzyści, nie wliczając w to wizerunkowych. Jak czytamy w raporcie, „systemy subsydiowania zakupów, w tym przypadku samochodów elektrycznych, są z założenia regresywne, ponieważ przynoszą korzyści, ale tylko bogatszym społeczeństwom”. W przypadku Irlandii poziom dotacji ekologicznych wygląda nieco inaczej, ponieważ przeznacza pewien procent z założonego budżetu na cele środowiskowe, a dotacje na zachęty dla osób chcących kupić pojazd elektryczny, zamykają się wartością 200 mln € i mają trwać przez dekadę. Jeżeli natomiast państwo zdecyduje się na wprowadzenie agresywnej polityki dotyczącej zachęt, to już 2021 roku, pieniądze te zostaną wyczerpane, więc trzeba będzie znaleźć źródło dodatkowego finansowania, a to może oznaczać podniesienie istniejących lub wprowadzenie nowego podatku.

Aktualny system dotacji państwowych na zakup i eksploatowanie samochodu elektrycznego opiera się na bezpośredniej dotacji ze Skarbu Państwa i wynosi od 10.141 do 13.616 €, a zawiera w sobie ulgę podatkową na rejestrację pojazdu, niższe opłaty drogowe (autostradowe), dotacje na zakup domowej ładowarki i niższy podatek drogowy, gdyby jednak system doczekał się zmian, czyli zwiększenia zachęt, zagrażać będzie to samej dotacji na zakup samochodu, więc i stabilności wydatków.

Co ważne, urzędnicy są zdania, iż obecnie, nie jest uzasadniony żaden poziom wsparcia dla posiadaczy samochodów elektrycznych, gdyż korzyści ze zmniejszenie ilości emitowanych przez samochody gazów cieplarnianych, są znikome, a ten sam efekt można osiągnąć za pomocą innych mechanizmów, co podkreślono w dokumencie. W rezultacie koszt wprowadzenia na irlandzkie drogi każdych 100.000 pojazdów elektrycznych, kosztować będzie państwo od 1,14 do 1,36 mld €, a długoterminowo, system fiskalny stracić może wpływy podatkowe w wysokości 1,5 mln € z utraconego podatku drogowego, VAT oraz akcyzy na paliwa napędowe. Tym samym do roku 2030 okaże się, że kraj na elektryfikacji transportu prywatnego wyłącznie traci.

W związku z tym, w słowie końcowym raportu zawarto stwierdzenie, że minister finansów, powinien zrewidować system opodatkowania pojazdów, w tym elektrycznych, aby „zrekompensować straty”, a sugeruje się „wprowadzenie alternatywnych modeli opodatkowania”.

Brawo! Czyli wymiana samochodów spalinowych na elektryczne, pozostanie kolejnym papierowym pomysłem polityków, co oznacza, że huczne zapowiedzi były jedynie nośnym hasłem, które miało sprawić wrażenie, iż kraj robi coś w sprawie ochrony środowiska i chce powstrzymać zmiany klimatyczne.

Jakoś czuję tu dotknięcie ręki lobby samochodowo-paliwowego, ale to tylko moje odczucie, które graniczy z pewnością i jak zwykle powiem kiedyś…

…, ale o tym kiedyś.

Bogdan Feręc

Źr: Dept. of Finance / Dept. of Environment

Podziel się:

Imigranci są dyskry
Jesteśmy jakoby obr
Translate »
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn