Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Kosztowna dyplomacja. Miliony euro za trzydniową wizytę Donalda Trumpa

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wrześniowy przyjazd amerykańskiego przywódcy na turniej Irish Open to wyzwanie logistyczne, polityczne i niestety finansowe. Trzydniowy pobyt Donalda Trumpa w Irlandii pochłonie ogromne środki z budżetu państwa, wywołując przy tym żywą dyskusję społeczną.

Trzydniowa wizyta Donalda Trumpa na Zielonej Wyspie zapowiada się na jedno z najbardziej wyrazistych i kosztownych wydarzeń w najnowszej historii irlandzko-amerykańskich relacji dwustronnych. Choć program obejmuje zaledwie kilkadziesiąt godzin, skala przygotowań i zaangażowanych środków nadaje temu wydarzeniu ciężar gatunkowy wykraczający poza standardową dyplomację.

Rekordowe koszty bezpieczeństwa

Głównym punktem odniesienia w dyskusji wokół przyjazdu polityka pozostają nakłady finansowe. Szacuje się, że zabezpieczenie trzydniowej obecności Trumpa na wyspie pochłonie 20 milionów euro. Służby, w tym An Gharda Síochána przygotowują już tę operację, która stać się ma jedną z największych akcji ochronnych w ostatnich latach. Wysoki budżet wynika z konieczności równoległego zabezpieczenia wydarzeń w stolicy oraz w hrabstwie Clare, a także odpowiedzi na spodziewane masowe zgromadzenia i protesty.

Między polem golfowym a oficjalnymi gabinetami

Sportowym tłem wizyty są finały turnieju Irish Open, zaplanowane na 9–13 września w kompleksie Trump International Golf Links w Doonbeg. Zespół parkowo-golfowy w hrabstwie Clare, zakupiony przez amerykańskiego obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2014 roku, po raz kolejny stanie się miejscem o znaczeniu międzynarodowym. Trump wielokrotnie wyrażał entuzjazm wobec tej nieruchomości, podkreślając jej walory oraz obecność czołowych postaci światowego golfa, w tym Rory’ego McIlroya.

Plan irlandzkiej wizyty uwzględnia jednak nie tylko aspekty rekreacyjno-biznesowe, bo w Dublinie zaplanowano oficjalne spotkanie z premierem Micheálem Martinem, kontynuujące ustalenia czynione m.in. podczas tradycyjnych obchodów Dnia Świętego Patryka w Waszyngtonie. Donald Trump ma wziąć również udział w uroczystym wmurowaniu kamienia węgielnego pod nową siedzibę Ambasady Stanów Zjednoczonych w Ballsbridge.

Mimo wcześniejszej krytyki ze strony prezydent Catherine Connolly pod adresem polityki Trumpa, prawdopodobnie dojdzie także do oficjalnego spotkania w ramach jej konstytucyjnych obowiązków.

Pobyt zakończyć się ma 12 września, co umożliwi prezydentowi powrót do kraju przed obchodami 25. rocznicy zamachów z 11 września.

Fala sprzeciwu i mobilizacja społeczna

Decyzja o przyjęciu amerykańskiego przywódcy spotkała się z natychmiastową ripostą aktywistów oraz ugrupowań opozycyjnych. Organizacje takie jak Irlandzka Liga Neutralności, reprezentowana przez Sarę O’Rourke, zapowiedziały manifestacje wymierzone w politykę Waszyngtonu. Z kolei formacja People Before Profit organizuje dużą demonstrację w Dublinie, dążąc do wykazania, że postawa rządu nie odzwierciedla nastrojów całego społeczeństwa. Poseł Paul Murphy jednoznacznie ocenił nadchodzące wydarzenia, wskazując, że masowy protest pokaże postawę Irlandczyków wobec tej wizyty.

Niejednoznaczny jest charakter wizyty, ponieważ łączyć ma prywatne interesy i oficjalną dyplomację, a znaczne obciążenie finansowe państwa sprawia, że nadchodzące wydarzenia w Dublinie i Doonbeg będą wnikliwie obserwowane przez opinię publiczną.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC The White House

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version