Koronawrusowe potyczki

Serial z koronawirusem w wersji irlandzkiej trwa, a i zdaje się nie mieć końca maseczkowa przepychanka, ponieważ władze medyczne kraju chcą, aby maseczki nosić, jako standardową ochronę.

Jeżeli tak właśnie się stanie, czyli maseczka stanie się wymagana, to wtedy każdy mieszkaniec Irlandii, zmuszony będzie do noszenia osłony twarzy. Na takie właśnie rozwiązanie nalega teraz zastępca dyrektora medycznego w Departamencie Zdrowia dr Ronan Glynn, który przekonuje, że to skuteczna ochrona przed zakażeniem i rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Dr Glynn mówił też, iż w okresie pandemii 41% społeczeństwa nosiło maseczki, więc ochroniły się przed zakażeniem, co z kolei może być sygnałem, iż także reszta mieszkańców Irlandii, może tak zrobić.

Władzom medycznym chodzi o to, by ochronić społeczeństwo przed kolejną falą zachorowań, a propozycję przedstawiono na podstawie badań, które mówią, że maseczki noszone w odpowiedni sposób i z zachowaniem ich higieny, są skuteczną ochroną przed wirusem. Dr Glynn przyznał, że ten sposób ochrony, „nie jest najbardziej naturalną rzeczą na świecie”, ale pomaga w ochronie zdrowia, głównie na poziomie lokalnym.

To oczywiście dopiero sugestia, do której rząd nie musi się zastosować, ale nie jest to już teraz takie pewne, bo i w Ministerstwie Zdrowia mówi się, że maseczki na pewnym etapie mogą stać się obowiązkowe. To w chwili wzrostu zachorowań, przede wszystkim jesienią i zimą, ale pamiętać należy, że przed podjęciem takiej decyzji, broni się obecny szef resortu, czyli Simon Harris.

Aktualnie w rządzie omawiane są środki bezpieczeństwa, a i przygotowywane jest nowe rozporządzenia w sprawie znoszenia ograniczeń, a stanowisko gabinetu, opublikowane zostanie w piątek, więc wtedy oficjalnie dowiemy się o kolejnej fazie odmrożenia.

Bogdan Feręc

Źr: Gov.ie

Polska-IE: Udostępnij...
Kumoterstwo to powsz
Sinn Féin wzywa ban
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish