Kontrole temperatury mogą być nieefektywne

Badania wykazały, iż możliwe jest zafałszowanie wskazań pomiaru temperatury u osób, które w tych dniach będą wracać do pracy, a to zwiększa ryzyko ponownego wzrostu zakażeń.

Jak donosi agencja Reuters, z badań naukowców z Niemiec wynika, że dwa najbardziej popularne na świecie leki, a te dostępne są bez recepty, mogą skutecznie zafałszować wynik pomiaru temperatury u ludzi.

W tych dniach osoby powracające do pracy będą musiały obowiązkowo poddawać się kontroli temperatury, co pozwoli na wyeliminowanie osób potencjalnie zainfekowanych koronawirusem z grona zdrowej populacji. Niestety, jak się okazuje, dwa najbardziej popularne środki przeciwbólowe, mają możliwość skutecznego obniżania ciepłoty ciała, więc skutecznie fałszują wskazania termometrów.

Chodzi tutaj o Ibuprofen i Paracetamol, które przebadano w tym właśnie kierunku i w 98% przypadków okazało się, że temperatura ciała człowieka po zażyciu tych specyfików, obniżała się do poziomów akceptowalnych przez służby medyczne. Co ważne, analizy wykazały, że nawet u osób, u których odnotowano gorączkę ok. 38 stopni i wyższą, w krótkim czasie po zażyciu któregoś z wymienionych leków, temperatura ciała obniżała się poniżej 37 stopni, a to nie kwalifikuje do odizolowania od osób zdrowych.

Irlandzkie Ministerstwo Zdrowia prosi więc mieszkańców Irlandii, aby sami przed wyjęciem do pracy mierzyli swoją ciepłotę ciała, a i kiedy czyją się źle, pozostali w domach. Z całą pewnością osoby przeziębione lub ze wcześniejszą podwyższoną temperaturą, a po zażyciu Paracetamolu i Ibuprofenu, nie powinny pojawiać się w pracy i poddawane być obowiązkowemu pomiarowi temperatury, bo wynik tego prostego badania może być fałszywy, a to zwiększy ryzyko ponownej niekontrolowanej transmisji wirusa.

Bogdan Feręc

Źr: Reuters/Dept. of Health

Polska-IE: Udostępnij...
Koronawirus „może
100 dni bez rządu
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish