Irlandzki rynek pracy stoi u progu jednej z najbardziej znaczących zmian legislacyjnych ostatnich lat, która bezpośrednio wpłynie na plany życiowe i stabilizację finansową tysięcy osób. Departament Przedsiębiorczości, Turystyki i Zatrudnienia oficjalnie potwierdził, że już 29 czerwca wejdzie w życie przełomowa ustawa o zatrudnieniu z 2025 roku, a dotycząca umownego wieku emerytalnego.
Nowe przepisy mają na celu definitywne rozwiązanie palącego problemu, z jakim od lat borykali się pracownicy zmuszani do opuszczenia struktur firmowych na rok przed uzyskaniem prawa do państwowych świadczeń emerytalnych.
Do tej pory w wielu przedsiębiorstwach obowiązywał sztywny, zapisany w kontraktach wiek emerytalny wynoszący 65 lat. Tworzyło to drastyczną lukę dochodową, ponieważ państwowa emerytura przysługuje w Irlandii dopiero po ukończeniu 66 roku życia. Nowe prawo daje pracownikom zatrudnionym w takich podmiotach potężne narzędzie, bo zyskają oni formalną możliwość poinformowania pracodawcy, że nie wyrażają zgody na przejście na emeryturę w wieku 65 lat i zamierzają pozostać na swoim stanowisku przez dodatkowy rok. Choć rozwiązanie to nie będzie obowiązkowe i zależy od woli samego zatrudnionego, otwiera drogę do płynnego oraz bezpiecznego finansowo przejścia na państwowy garnuszek.
Aby cały proces przebiegał sprawnie i przejrzyście, opublikowany został już specjalny kodeks postępowania, który precyzyjnie określa reguły gry i nakłada na firmy surowe sankcje. Zgodnie z nowymi wytycznymi, na pracownikach spoczywa obowiązek formalnego powiadomienia firmy o zamiarze kontynuowania pracy. Muszą to zrobić co najmniej na trzy miesiące przed planowanym dotychczas odejściem, ale nie wcześniej niż rok przed tą datą. Z kolei pracodawca ma obowiązek udzielić uzasadnionej, pisemnej odpowiedzi. Zignorowanie tego obowiązku lub brak rzetelnego uzasadnienia będzie traktowane jako wykroczenie, za które firmie grozi wysoka grzywna sięgająca nawet pięciu tysięcy euro.
Warto jednak zaznaczyć, że prawo do dłuższego zatrudnienia nie będzie przyznawane w sposób całkowicie automatyczny. Przepisy przewidują sytuacje, w których pracodawca będzie mógł argumentować, że egzekwowanie polityki emerytalnej służy osiągnięciu uzasadnionych i obiektywnych celów organizacji. Kluczowe jest tu jednak zastrzeżenie, że argumentacja ta nie może odnosić się złośliwie do konkretnej osoby, lecz musi wynikać z szerszego kontekstu funkcjonowania danego stopnia zawodowego lub specyfiki konkretnej roli w firmie.
Dodatkowo ustawa nie obejmie sektorów, w których wiek emerytalny jest już równy bądź wyższy niż 66 lat, w tym wielu obszarów służby cywilnej, gdzie od 2018 roku limit ten wynosi 70 lat. Zmiany nie dotyczą również formacji, w których wiek emerytalny regulują odrębne, restrykcyjne ustawy, takich jak Siły Obronne czy An Gharda Síochána.
Wejście w życie tych regulacji wywołuje ogromne i w pełni uzasadnione nadzieje społeczne. Spadek dochodów w momencie przejścia na emeryturę kontraktową, stanowił dotychczas gigantyczne wyzwanie egzystencjalne dla wielu starszych osób. Decyzję rządu z dużym zadowoleniem przyjął Irlandzki Kongres Związków Zawodowych. Sekretarz generalny tej organizacji Owen Reidy jednoznacznie podkreśla, że wśród pracowników dynamicznie rośnie naturalne zapotrzebowanie na kontynuowanie aktywności zawodowej po przekroczeniu tradycyjnej granicy 65 lat. W opinii związkowców ograniczenie stosowania przymusowych klauzul emerytalnych przyniesie wielopoziomowe korzyści, wykraczające daleko poza indywidualne budżety domowe. Jest to krok niezwykle pożyteczny dla przedsiębiorstw oraz całej gospodarki narodowej, zwłaszcza w dobie chronicznie napiętego rynku pracy, starzejącego się społeczeństwa i konieczności ratowania przyszłej stabilności finansów publicznych.
Co niezwykle istotne, nowa ustawa w mądry sposób uwzględnia różnice między poszczególnymi ludźmi a charakterem wykonywanej przez nich pracy. Stanowi to nowoczesną i elastyczną alternatywę dla bezpardonowego, odgórnego podwyższania wieku emerytalnego dla wszystkich obywateli bez wyjątku. Jednocześnie centrala związkowa przypomina, że nowe przepisy nie osłabiają dotychczasowych praw gwarantowanych przez ustawy o równości w zatrudnieniu, na podstawie których przymusowe zwolnienie z powodu wieku po ukończeniu 66 lat wciąż może być z powodzeniem zaskarżane jako jawna dyskryminacja.
Bogdan Feręc
Źr. The Irish Times

