26 August, 2019

Koniec nadziei, koniec spekulacji

Mary Lou McDonald zakończyła wszelkie spekulacje na temat powstrzymania Brexitu przez jej ugrupowanie, a mogłoby się tak stać, gdyby ugrupowanie objęło swoje miejsca w brytyjskiej Izbie Gmin.

Jak wyjaśnia McDonald, taki ruch (objęcie foteli w Westminsterze), wiąże się ze złożeniem przysięgi lojalności posła wobec królowej, a tego Sinn Féin od ponad 100 lat unika, więc nie wydaje się, by teraz było to możliwe. Jest w tej sprawie pewna niekonsekwencja ugrupowania McDonald, bo 30 lat temu, Sinn Féin zgodziło się na zakończenie swojego bojkotu Westminsteru, ale jak widać, były to tylko puste słowa. Tym samym liderka uznała, że pomysł z zablokowaniem możliwości wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej przez tę partię, można schować między inne spekulacje prasowe, czyli wybrani do Westminsteru posłowie Sinn Féin, nadal się tam nie pojawią.

Co ciekawe, McDonald odrzuca także inną możliwość blokady Brexitu, bo wystarczy, aby wybrani z list Sinn Féin posłowie, złożyli swoje mandaty, a wtedy, należy rozpisać albo wybory uzupełniające, albo wcześniejsze ogólnokrajowe.

W kwestii samej Wielkiej Brytanii także mamy sporo nowych komentarzy i tamtejsze koła polityczne rozpalone są teraz do czerwoności, a pomysłów i opinii w tej kwestii jest mrowie. Po pierwsze premier Boris Johnson, który twierdzi, że jego kraj wyjdzie z Unii Europejskiej 31 października. Jego ministrowie twierdzą, iż Unia Europejska nie jest im do niczego potrzebna, chociaż nie wskazuje na to sytuacja gospodarcza w kraju, bo ten, już teraz zaczyna odczuwać pewne niedogodności z planowanym wyjściem, a wiąże się to ściśle ze współpracą na linii Albion – Unia Europejska.

Jest też komentarz ze strony Irlandii, ale słów polityka Fine Gael nie można jednak uznać za niosące w sobie duży ładunek prawdopodobieństwa, gdyż UE wyraźnie stwierdziła niedawno, że umowa jest i należy ją przyjąć, co odnosiło się do rządu i parlamentu Wielkiej Brytanii. Michael D’Arcy powiedział, że Europa, nie pozwoli na rozbicie Królestwa, więc podejmie próbę negocjacji.

Podejście do tematu Brexitu, jakie prezentuje minister stanu w Departamencie Finansów D’Arcy, jest wyraźną wskazówką, że i Irlandia czeka na jakiś cud, a ten w mojej opinii z całą pewnością nie nadejdzie, więc Zielona Wyspa wpadnie przez swoją głęboką wiarę w zjawisko nadprzyrodzone w czarną gospodarczą dziurę.

Prezentowany przez mnie pogląd, wielu osobom od dawna się nie podoba, a i próbują mnie przekonać, iż będzie inaczej, ale wystarczy przeanalizować postępowanie gabinetu premiera Leo Varadkara i przyjrzeć się działaniom na rzecz zabezpieczenia kraju przed Brexitem, by dojść do wniosku, że Irlandia, nie jest na to wydarzenie w żaden sposób przygotowana.

O ile jestem pełen nadziei, iż Brexit nie przyczyni się do pogrążenia w odmętach kryzysu mojej ulubionej wyspy w Europie, to pragmatyczne podejście do tematu, mówi mi całkiem coś innego.

Bogdan Feręc

Źr: Sinn Fein/The Journal

Podziel się:

Bilet do domu prezyd
Nocny alert pogodowy
Translate »
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn