Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Koniec „fabryk cierpienia”? Irlandia szykuje ostrą walkę z fermami szczeniąt

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandzki rząd zapowiada największe od lat zaostrzenie przepisów dotyczących komercyjnej hodowli psów. Nowy projekt ustawy przedstawiony przez ministra rolnictwa Martin Heydon ma uderzyć w tzw. fermy szczeniąt, miejsca, które organizacje prozwierzęce od lat określają jako „fabryki cierpienia”.

Projekt ustawy o hodowlach psów z 2026 roku przewiduje szereg nowych ograniczeń i regulacji mających poprawić dobrostan zwierząt oraz zwiększyć kontrolę nad handlem szczeniętami. Fermy szczeniąt od dawna pozostają jednym z najbardziej kontrowersyjnych problemów irlandzkiego rynku hodowlanego. W takich miejscach psy są często rozmnażane na masową skalę, przy minimalnych kosztach i w warunkach dalekich od standardów dobrostanu zwierząt.

Nowe przepisy mają ograniczyć ten proceder poprzez:

Projekt zakłada również, że szczenięta będą mogły trafiać do sprzedaży dopiero po osiągnięciu określonego wieku. Uregulowane mają zostać także zasady prezentowania zwierząt klientom oraz miejsca, w których sprzedaż będzie mogła się odbywać. To wg pomysłodawców próba przecięcia praktyki, która przez lata była zmorą rynku, więc odseparowywania szczeniąt od miejsca urodzenia i szybkiej odsprzedaży przez pośredników, zanim zwierzęta zdążyły przejść prawidłową socjalizację.

Projekt ustawy znacząco wzmacnia również uprawnienia organów kontrolnych. Państwo ma otrzymać możliwość konfiskaty zwierząt z hodowli naruszających przepisy, a właścicielom mają grozić wyższe grzywny i surowsze sankcje karne. Minister Heydon przekonuje, że nowe regulacje mają chronić zarówno zwierzęta, jak i uczciwych hodowców. – Nowe przepisy wspierają odpowiedzialnych hodowców psów, odróżniając tych, którzy przestrzegają prawa, od tych, którzy tego nie robią – powiedział minister. Dodał, że obowiązująca od 2010 roku ustawa była ważnym krokiem, ale obecne realia wymagają dostosowania prawa do współczesnych standardów dobrostanu zwierząt i skuteczniejszego egzekwowania przepisów.

Choć propozycje rządu zostały dobrze przyjęte, opozycja i organizacje zajmujące się ochroną zwierząt ostrzegają, że ostateczny kształt ustawy będzie kluczowy. Jennifer Whitmore podkreśliła, że podobne regulacje powinny zostać przyjęte już wiele lat temu. – Ustawodawstwo chroniące dobrostan psów jest potrzebne od dawna. Diabeł jednak tkwi w szczegółach – zaznaczyła. Whitmore zwróciła uwagę, że przepisy muszą jasno określać limity liczby samic hodowlanych oraz szczegółowe warunki ich przetrzymywania. – Półśrodki nie będą akceptowane – dodała.

Problem ferm szczeniąt od lat rzuca cień na wizerunek Irlandii. Kraj był wielokrotnie krytykowany przez organizacje międzynarodowe za skalę komercyjnej hodowli psów i niewystarczający nadzór nad branżą. W ostatnich latach rosła również presja społeczna. Coraz więcej konsumentów zwraca uwagę nie tylko na rasę czy cenę psa, ale również na warunki, w jakich zwierzę zostało wyhodowane.

Właśnie tu kryje się sedno tej reformy, bo sprawa nie dotyczy wyłącznie prawa czy administracji. Dotyczy pytania o granicę między hodowlą a przemysłową produkcją żywych istot. Przez lata handel szczeniętami bywał traktowany jak zwykły biznes, więc szybki, dochodowy i często anonimowy. Tymczasem za uroczym zdjęciem psa w internetowym ogłoszeniu nierzadko kryły się ciasne klatki, wycieńczone suki i zwierzęta traktowane jak towar schodzący z taśmy produkcyjnej. Nowa ustawa ma jednak to wszystko zmienić.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Jametlene Reskp on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version