Pasażerów transportu zbiorowego w Irlandii czeka powrót do brutalnych realiów rynkowych. Po latach utrzymywania się obniżonych stawek i przeznaczania setek milionów euro na dotacje, rząd oraz Narodowa Transportowa Agencja (NTA) ogłosiły gruntowną korektę taryf. Od stycznia opłaty za przejazdy autobusem, tramwajem i koleją wzrosną średnio o 15 procent, a w skrajnych przypadkach podwyżka przekroczy 30 procent.
Deklaracja premiera Micheála Martina nie pozostawia złudzeń co do kierunku, w jakim zmierza polityka państwa. Szef rządu wprost przyznał, że budżet nie jest w stanie finansować wszystkiego w nieskończoność. Trwały rozwój infrastruktury publicznej wymaga wypracowania zrównoważonych modeli finansowych, które nie będą opierać się wyłącznie na kroplówce ze środków podatników. W ostatnich latach państwowe wsparcie dla sektora transportu sięgnęło blisko miliarda euro, jednak dalsza rozbudowa sieci wymaga wygenerowania nowych strumieni dochodów.
PODSTAWOWE ZMIANY TARYFOWE OD STYCZNIA:
• Średni wzrost cen biletów w skali kraju: +15%
• Bilet TFI 90 (Dublin, dorośli): 2,30 € (+0,30 € / +15%)
• Bilet miejski dla dorosłych (kraj): 1,65 € (+10%)
• Bilety dla dzieci (miasta regionalne): Obniżka cen
• Dzieci do lat 9 oraz seniorzy 66+: Przejazdy bezpłatne (bez zmian)
Skala zmian dotknie wszystkich operatorów realizujących usługi w ramach obowiązku świadczenia usług publicznych (PSO), w tym Dublin Bus, Bus Éireann, Irish Rail, Luas, Go Ahead Ireland oraz TFI Local Link. Zgodnie z nowym taryfikatorem w stolicy popularny bilet TFI 90 – uprawniający do przesiadek w ciągu 90 minut – podrożeje z 2,00 do 2,30 euro. Z kolei dorosły pasażer w miastach regionalnych zapłaci za przejazd średnio o 10 procent więcej, co wywinduje stawkę do 1,65 euro.
Władze NTA starają się łagodzić społeczne oburzenie, wskazując na wyprofilowane zwolnienia i ulgi. Dzieci do dziewiątego roku życia oraz osoby powyżej 66. roku życia zachowają prawo do bezpłatnych przejazdów w ramach Free Travel Scheme. Dodatkowo stawki biletów dziecięcych w miastach poza stolicą ulegną wręcz obniżeniu. Szefowa NTA Anne Shaw przypomina równocześnie, że jest to pierwsza systemowa zmiana taryfowa od 2018 roku, a po podwyżkach większość opłat wciąż utrzyma się poniżej poziomów sprzed ośmiu lat.
Trudno jednak uciec od refleksji, że drastyczna korekta cen może zahamować pozytywny trend wzrostu liczby pasażerów, obserwowany po pandemii. Odpowiedzialny za resort transportu Darragh O’Brien przekonuje, że ruch ten jest niezbędny do sfinansowania ambitnych programów strategicznych, takich jak Connecting Ireland czy BusConnects. Pozyskane w ten sposób środki mają pozwolić na uruchomienie ponad 140 nowych oraz zmodernizowanych linii, zwiększając przepustowość zatłoczonej sieci.
Eksperci i analitycy rynku zwracają uwagę, że rząd znalazł się w trudnym położeniu. Wyznaczenie nowych stawek zbalansować ma portfel państwa z koniecznością realizacji celów klimatycznych i zachęcania obywateli do rezygnacji z transportu indywidualnego. Podwyżki rzędu 15–30 procent rzucają jednak wyzwanie domowym budżetom w czasie ogólnej presji inflacyjnej, a sprawdzianem dla rządu będzie to, czy pasażerowie dostrzegą realną poprawę jakości usług w zamian za głębsze sięgnięcie do kieszeni.
Bogdan Feręc
Źr. The Irish Times

