Komu najbardziej zależało na umowie handlowej?

W komunikatach pojawiających się w Europie podkreślano znaczenie umowy handlowej z Wielką Brytanią, ale na plan pierwszy, przynajmniej w Irlandii, wysuwano gwarancje i potrzeby Zielonej Wyspy.

Czy jest jednak prawdą, że Unia walczyła o Irlandię? Wydaje się, że Irlandię wykorzystano w rozmowach brexitowych, jako przykład i możliwy obrót wydarzeń, a może to irlandzka umiejętność wykorzystania działań PR-owych, dawała tak donośny głos wyspy w Brukseli, tego nie da się rozstrzygnąć, bez kolejnych analiz, całego procesu dochodzenia do umowy. Zaznaczyć należy, że jako państwo, nie należymy do potęg w obrotach handlowych z Wielką Brytania, która ma potężniejszych partnerów i to właśnie im powinno zależeć, na utrzymaniu dawnej współpracy.

Z przekonaniem można również powiedzieć, że to właśnie Irlandii zależało na umowie i utrzymaniu stosunków gospodarczych z Brytyjczykami, którzy znajdą się poza Unią Europejską, na co wskazują dane obrotów handlowych za ubiegły rok. Tym samym można też wysnuć wniosek, że rozmowy o umowie, toczyły się zakulisowo, a irlandzkie lamenty, potrzebne były, by stworzyły pewnego rodzaju zasłonę dymną. Jest kilka państw w Europie, którym Hibernia może zazdrościć wymiany towarowej ze Zjednoczonym Królestwem, a do tych należą, ustawione chronologicznie: Niemcy, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, Chiny, Holandia i Francja.

Zastanowić się też można, czy skoro to Irlandia bardziej potrzebuje Wielkiej Brytanii, czy nie czas, by wyzwolić się teraz spod wpływów kraju trzeciego, na spokojnie, bez zbytniej brawury, do jakiej zmuszał Brexit? Co ważne, rząd powinien przeanalizować błędy, jakie w mojej ocenie popełnił i ze ślepą wiarą szedł w objęcia głębokiego kryzysu, gdyby umowa, nie została, rzutem na taśmę, przyjęta.

Obecnie jest czas na analizę postępowania, przygotowanie nowej strategii, i co ważne, prawdziwego wyzwolenia spod brytyjskiej niewoli, choćby nazywana była współpracą gospodarczą. Oczywiście handel z Brytyjczykami jest wygodny, a sprawia to bliskość sąsiedniej wyspy, ale pamiętajmy też, że dzieje się tak, trochę z irlandzkiej winy. Dopiero 3 stycznia 2021 roku, uruchomione zostaną dodatkowe połączenia promowe z Europą, więc zwiększą się wtedy bezpośrednie możliwości współpracy z gospodarkami na starym kontynencie. Gdyby takie powstały wcześniej, z całą pewnością towary nie musiałyby transportowane być przez Eurotunel, a i znaleźć dostawców oraz odbiorców, byłoby łatwiej. Pominięcie Zjednoczonego Królestwa w obrotach handlowych, to także wzbogacenie bazy towarowej, a ja wciąż uważam, że oferta irlandzkiego handlu, jest nader uboga.

Śmiem podawać w wątpliwość, że irlandzki rząd zastanowi się w ogóle nad taką możliwością, bo jest chyba teraz bardzo zadowolony, iż umowa powstała i status quo, może trwać, jak trwał od 1916 roku.

Małe znaczenie dla brytyjskiej gospodarki Republiki Irlandii, doskonale obrazuje grafika, która przygotowana została przez HMRC Overseas Trade Statistics, a i jest wskazaniem, jak dalej kraj powinien postępować.

Bogdan Feręc

Źr. grafiki: HMRC/AFP/PAP

Polska-IE: Udostępnij
¾ chce obowiązku s
Przyszły dobrobyt g
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian