Kolejny mały krok do powstrzymania twardego Brexitu

Brytyjska Izba Lordów wyraziła swoją aprobatę dla ustawy, która nakłada na rząd Wielkiej Brytanii obowiązek przesunięcia terminu opuszczenia Unii Europejskiej.

Wczorajsze posiedzenia Izby Lordów, okazało się brzemienne w skutkach, a te odczuje premier Boris Johnson, ponieważ już teraz, musi podporządkować się parlamentowi w kwestii Brexitu. W związku z przegłosowaniem ustawy, którą wcześniej przyjęła izba niższa brytyjskiego parlamentu, czyli Izba Gmin, rząd Zjednoczonego Królestwa, zmuszony jest do przedłożenia Brukseli dokumentów, które przesuną wyjście o 3 miesiące.

Ustawa obowiązywać ma tylko wtedy, jeżeli do 19 października, Wielka Brytania nie osiągnie porozumienia z Unią Europejską lub nie przyjmie wynegocjowanej wcześniej umowy.

Ustawa nie ma jeszcze mocy prawnej, bo po zatwierdzeniu jej przez obie izby brytyjskiego parlamentu, podpis złożyć na niej musi królowa Elżbieta II, „by słowo, ciałem się stało”. Oczekuje się, że i tutaj nie będzie problemów i królowa podpisze dokument, a może się to stać już w najbliższy poniedziałek. W ten sposób zamknie się premierowi Borisowi Johnsonowi możliwość wyprowadzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy, ale pamiętać trzeba, że na przesunięcie terminu wyjścia, zgodę wyrazić powinna Bruksela, a poprzeć decyzję powinny kraje członkowskie.

Źr: Reuters

W tej kwestii, czyli Brexitu, zastanawia obecnie postawa lidera koalicji opozycyjnej w Wielkiej Brytanii, czyli Jeremy’ego Corbyna. Otóż ów polityk, powinien być zainteresowany, co nawiasem mówiąc, proponuje premier Johnson, wcześniejszymi wyborami, więc i potencjalnym przejęciem władzy. Do tego wcześniej Corbyn dążył, jednak w ostatnich dniach, jego stanowisko uległo zmianie, ale nie podał właściwie powodów takiego zachowania.

Nie można więc z pełnym przekonaniem powiedzieć, czy Corbyn boi się przegranej przy urnach wyborczych, czy wzięcia odpowiedzialności za kraj i wyprowadzenie go z Unii Europejskiej, ponieważ tłumaczenia są zawiłe, nawet jak na wypowiedź polityczną. Jest też jeszcze jedna możliwość i Jeremy Corbyn, przestrzelił z wcześniej wypowiadanymi słowami, iż możliwe jest też złożenie wniosku o wycofanie Artykułu 50, czyli odwołanie Brexitu. Postępując jednak w ten sposób, naraziłby siebie, swoje ugrupowanie, ale i partie koalicyjne na niezadowolenie dużej części społeczeństwa, które chce opuszczenia unijnego bloku.

Bogdan Feręc

Podziel się:

Fewer than 900 addit
Dublin Airport będz
ArabicChinese (Traditional)EnglishFrenchIrishPolishRussianSpanish
ArabicChinese (Traditional)EnglishFrenchIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn