Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Kolejny cios w domowe budżety. Rosnące ceny prądu i gazu napędzane globalną niepewnością

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Gospodarstwa domowe muszą przygotować się na kolejną falę podwyżek cen energii. W sytuacji, gdy światowe rynki ropy naftowej i gazu pozostają wyjątkowo niestabilne, dostawcy energii coraz częściej przerzucają koszty na odbiorców końcowych. Najnowszym przykładem jest firma Flogas, która ogłosiła podwyżki cen prądu i gazu obowiązujące od 20 lipca.

To już czwarty dostawca energii, który w ostatnim czasie zdecydował się na podniesienie stawek. Eksperci ostrzegają, że utrzymujące się napięcia geopolityczne oraz niepewność na rynkach surowców mogą sprawić, że wysokie rachunki za energię pozostaną z nami na dłużej.

Flogas poinformował, że ceny energii elektrycznej wzrosną o 11 proc., co oznacza dodatkowy koszt rzędu 214 euro rocznie dla przeciętnego gospodarstwa domowego. Jeszcze bardziej odczuwalna będzie podwyżka cen gazu, która wyniesie 12 proc. i zwiększy roczne wydatki o około 180 euro. W praktyce klient korzystający zarówno z energii elektrycznej, jak i gazu od tego dostawcy może zapłacić nawet 400 euro więcej w skali roku. Firma podkreśla jednak, że zmiany obejmą wyłącznie klientów korzystających z taryf o zmiennych cenach. Osoby posiadające obecnie umowy ze stałą stawką nie zostaną objęte podwyżkami.

Decyzja Flogasu wpisuje się w szerszy trend obserwowany na rynku energetycznym. W ostatnich tygodniach wyższe ceny wprowadziły już PrepayPower, Electric Ireland oraz Yuno Energy. Od 1 lipca ceny energii elektrycznej dla około 1,1 miliona klientów Electric Ireland wzrosną o 8 proc., natomiast ceny gazu zwiększą się o 7,7 proc. Łączny efekt tych zmian oznacza dodatkowe obciążenie przekraczające 250 euro rocznie dla wielu gospodarstw domowych. Wcześniej na podobny krok zdecydowały się również Energia oraz SSE Airtricity, które podniosły ceny pod koniec ubiegłego roku.

Przedstawiciele Flogasu tłumaczą, że decyzja była nieunikniona. Firma wskazuje na utrzymującą się zmienność światowych rynków energii, presję kosztową oraz napięcia geopolityczne, które od miesięcy wpływają na ceny surowców energetycznych.

Wojna i niestabilność sytuacji na Bliskim Wschodzie, w tym napięcia związane z Iranem, wywołały nerwowość na rynkach ropy i gazu. Inwestorzy wciąż obawiają się zakłóceń dostaw, co prowadzi do gwałtownych wahań cen. Dla przedsiębiorstw energetycznych oznacza to wyższe koszty zakupu surowców, które ostatecznie znajdują odzwierciedlenie w rachunkach odbiorców.

Dyrektor handlowy Flogas Ken O’Byrne podkreślił, że firma przez długi czas starała się chronić klientów przed wzrostem cen, przejmując część kosztów na siebie. Jak zaznaczył, dalsze utrzymywanie dotychczasowych stawek nie było już jednak możliwe. Sytuacja budzi szczególne obawy, ponieważ ceny energii w Irlandii należą już do najwyższych w Europie. W ostatnich latach kraj dwukrotnie zajmował niechlubne pierwsze miejsce pod względem kosztów energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Rosnące rachunki coraz mocniej odbijają się na kondycji finansowej rodzin. Dane regulatora rynku energetycznego CRU pokazują, że około 320 tysięcy odbiorców energii elektrycznej zalega obecnie z opłacaniem rachunków. Liczba ta jest jedną z najwyższych w historii i stanowi wyraźny sygnał ostrzegawczy dla całego sektora.

Zdaniem Daragha Cassidy’ego z serwisu porównującego ceny Bonkers.ie, najnowsze podwyżki mogą jeszcze pogłębić problem zadłużenia gospodarstw domowych. Jak wskazuje ekspert, przeciętny klient Flogasu zapłaci niemal 400 euro więcej rocznie za gaz i energię elektryczną. Jednocześnie Cassidy zwraca uwagę, że mimo podwyżek konkurencja pomiędzy dostawcami pozostaje bardzo silna. Firmy energetyczne walczą o nowych klientów, oferując atrakcyjne rabaty i promocje dla osób decydujących się na zmianę operatora. Według wyliczeń Bonkers.ie przeciętne gospodarstwo domowe może dzięki zmianie dostawcy zaoszczędzić nawet ponad 600 euro rocznie. Eksperci zachęcają również do sprawdzania dostępnych programów wsparcia finansowego i dodatków energetycznych, które mogą pomóc przetrwać okres wysokich kosztów ogrzewania i energii.

Wiele wskazuje jednak na to, że najbliższe miesiące nie przyniosą szybkiego powrotu do stabilizacji. Dopóki sytuacja geopolityczna pozostaje napięta, a rynki ropy i gazu reagują na każde nowe zagrożenie gwałtownymi wahaniami cen, gospodarstwa domowe muszą liczyć się z utrzymującą się presją na rachunki za energię. Dla milionów rodzin oznacza to konieczność jeszcze uważniejszego planowania domowych wydatków i poszukiwania sposobów na ograniczenie zużycia energii.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Waldemar Brandt on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version