Wchodzimy w 2026 rok z dobrze znanym politycznym rytuałem, czyli obietnicą. Tym razem jej ciężar jest wyjątkowy, bo liczby nie pozostawiają miejsca na eufemizmy. Rok 2025 okazał się najtragiczniejszym dla bezpieczeństwa drogowego w Irlandii od ponad dekady. Na drogach zginęło 190 osób – więcej niż rok wcześniej i niemal tyle samo co w 2014 roku, uznawanym dotąd za czarny punkt odniesienia.
Premier Micheál Martin przyznaje wprost, że jest „głęboko zaniepokojony” i zapowiada „ponowne skupienie się” na bezpieczeństwie ruchu drogowego w 2026 roku. Słowo „ponowne” brzmi tu jak klucz i jak ostrzeżenie jednocześnie, bo to już nie pierwsza taka deklaracja, a statystyki pokazują, że od 2018 roku sytuacja systematycznie się pogarsza.
Na początku 2025 roku, jak mówi sam premier, pojawiły się oznaki poprawy. Potem jednak nastąpił regres. Seria wypadków, dramatów i traum, które, jak podkreśla Martin, zawsze mają bardzo konkretny wymiar, więc rodziny tracą synów, córki, rodziców oraz bliskich. W samym grudniu zginęły 24 osoby, niemal jedna dziennie. Spośród wszystkich ofiar aż 57 miało 30 lat lub mniej. To nie są abstrakcyjne liczby, to portrety, imiona, przerwane biografie.
Garda prowadzi w okresie świąteczno-noworocznym intensywną kampanię bezpieczeństwa, która potrwa do 5 stycznia, a już teraz jej wyniki są jednak równie alarmujące, co same statystyki wypadków. W ciągu czterech tygodni aresztowano 600 kierowców za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków, a 43 proc. z nich było pod wpływem kokainy lub marihuany. W ostatnim tygodniu przeprowadzono niemal 2100 kontroli, kończących się 149 aresztowaniami. Ponad 4600 kierowców złapano na przekroczeniu prędkości, a 435 pojazdów skonfiskowano.
Premier odwołując się do historii, przypomniał czasy, gdy zdecydowane działania przynosiły realne efekty. Powołanie Urzędu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (RSA) w 2006 roku – z inicjatywy ministra Noela Dempseya i przy silnym wsparciu Gay’a Byrne’a, doprowadziło do radykalnego spadku liczby ofiar. W ciągu dekady liczba śmiertelnych wypadków zmniejszyła się niemal o połowę. To dowód, że polityczne decyzje mogą ratować życie. Niestety w końcówce tego roku można było zadać pytanie: dlaczego dziś ten mechanizm przestał działać?
Wchodząc w 2026 rok, Irlandia słyszy od premiera apel: odłóż telefon, zwolnij, bądź uważny. To słowa słuszne, dobrze już znane, ale czy za zapowiedzią pójdą konkretne decyzje, inwestycje, egzekwowanie prawa i polityczna determinacja porównywalna z tą sprzed dwóch dekad?
Nowy rok przynosi kolejną obietnicę, a te nie ratują życia, bo ratują je działania – szybkie, konsekwentne i bez taryfy ulgowej. 2026 rok pokaże, czy tym razem słowa premiera staną się czymś więcej niż tylko noworocznym rytuałem, czy może ten rok będzie bezpieczniejszy na drogach.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Fot. X – Micheál Martin TD


