Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Klaunada przy znoszeniu zakazu trzymania pupili w lokalach socjalnych

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W Irlandii dojrzewa zmiana, która dla wielu rodzin może mieć znaczenie większe niż kolejna korekta przepisów mieszkaniowych. Jak poinformował poseł partii Fine Gael, powołana zostanie specjalna grupa robocza, której zadaniem będzie zniesienie zakazów posiadania zwierząt domowych w mieszkaniach socjalnych oraz w lokalach udostępnianych przez zatwierdzone organy mieszkaniowe (Approved Housing Bodies – AHB).

Sprawa dotyczy tysięcy osób, które przez lata stawały przed dramatycznym wyborem, czyli dach nad głową albo wieloletni towarzysz na czterech łapach. Posłanka Maeve O’Connell nie ukrywa, że obecne regulacje są głęboko niesprawiedliwe. Jak podkreśla, zwierzęta domowe stanowią integralną część wielu rodzin, a zmuszanie ludzi do oddania pupila w zamian za dostęp do mieszkania socjalnego jest rozwiązaniem okrutnym i społecznie szkodliwym.

O’Connell, sama będąca właścicielką zwierzęcia, zwróciła uwagę na realny stres i presję, jakie wywołuje taka decyzja. W odpowiedzi na jej pytanie parlamentarne skierowane do ministra mieszkalnictwa Jamesa Browne’a podczas obrad Dáil minister potwierdził, że prace nad zniesieniem całkowitego zakazu postępują sprawnie. Kluczowym elementem reformy ma być przegląd kodeksów postępowania regulujących proces przydzielania lokali przez organizacje mieszkaniowe.

To istotna deklaracja, ponieważ, jak zaznacza O’Connell, początkowo istniały obawy, że opracowanie szczegółowych przepisów zajmie lata. Dla rodzin stojących przed wyborem „dom albo zwierzę” byłby to czas nie do udźwignięcia. Tymczasem rząd zapowiada, że zmiany zostaną wprowadzone poprzez kodeksy postępowania oraz umowy o poziomie usług, co znacząco przyspieszy cały proces.

Problemem pozostaje jednak brak jednolitych standardów. Z kontaktów O’Connell z różnymi AHB wynika, że każda organizacja stosuje dziś inne podejście do kwestii zwierząt domowych. To rodzi chaos, niepewność i poczucie arbitralności. Rodziny oraz organizacje zajmujące się dobrostanem zwierząt potrzebują jasnych wytycznych, kiedy zwierzę jest dopuszczalne, na jakich warunkach i jakie obowiązki spoczywają na najemcy.

Zapowiedź opracowania spójnych kodeksów postępowania i umów o poziomie usług jest więc krokiem w stronę systemowej zmiany, a nie jedynie symbolicznego gestu. Jak podkreśla O’Connell, pozytywnie należy ocenić fakt, że minister oraz resort mieszkalnictwa działają aktywnie, wdrażając politykę, która cieszy się szeroką akceptacją społeczną.

*

Jak wiadomo, politycy wkurzają mnie na wysokim poziomie już dawno, więc nie mogą liczyć w żadnym momencie na moją pobłażliwość, nawet w kwestii zmiany prawa dotyczącego zmian w prawie o mieszkaniach socjalnych. Właśnie zorganizowali kolejny cyrk, bo niczym innym są prace nad reformą przepisów dotyczących zmiany zasad trzymania zwierząt w mieszkaniach socjalnych. Znam prostsze rozwiązanie i Pan minister James Browne może wziąć je, nie płacąc mi za pomysł nawet jednego euro. Otóż jako Homo Sapiens proponuję, aby Pan minister wykreślił z ustawy o lokalach mieszkalnych paragraf mówiący o zakazie trzymania zwierząt domowych w takich mieszkaniach, wysłał nowelizację ustawy do Dáil oraz Seanad – obie instytucje Éireann i powiedział, że trzeba to przegłosować, aby ludzie mogli trzymać zwierzęta w domu. Dorabianie do tego ideologii i zasłanianie się niespójnością działań oraz jakichś tam kodeksów, jest natomiast postępowaniem niosącym znamiona legislacyjnej obstrukcji. Ustawa, żeby nie być gołosłownym, jest wyższym aktem prawnym nad kodeksem, nie mówiąc już nawet o zasadach przyznawania mieszkań socjalnych. Proste?!

Dla mnie tak, ale minister to jednak ktoś i nie może zachować się jak normalny człowiek.

Bogdan Feręc

Źr. Beaking News

Photo by Amin Zabardast on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version