Relacje gospodarcze między Irlandią a krajami arabskimi wkraczają w fazę dojrzałego i niezwykle odpornego partnerstwa. Jak wynika z najnowszych danych opublikowanych przez Arabsko-Irlandzką Izbę Handlową, Zielona Wyspa notuje systematyczne wzrosty sprzedaży na rynkach Bliskiego Wschodu. W pierwszym kwartale bieżącego roku wartość irlandzkiego eksportu do tego regionu zwiększyła się o sześć procent, osiągając poziom 775 milionów euro. Te obiecujące wyniki, oparte na statystykach Central Statistics Office i odzwierciedlają w dużej mierze okres poprzedzający napięcia wywołane atakiem Stanów Zjednoczonych oraz Izraela na Iran, co nadaje im szczególnego znaczenia w kontekście stabilności popytu.
Dyrektor naczelny Arabsko-Irlandzkiej Izby Handlowej Ahmad Younis zwraca uwagę, że zainteresowanie irlandzkimi towarami w świecie arabskim utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Bezdyskusyjnym liderem i najważniejszym partnerem handlowym Irlandii w tym regionie pozostaje Arabia Saudyjska. Wymiana handlowa z tym królestwem wzrosła w pierwszych trzech miesiącach roku aż o jedną piątą, osiągając wartość 301 milionów euro.
Imponującą dynamiką wykazały się również inne rynki afrykańskie i bliskowschodnie. Eksport do Egiptu zwiększył się o sześćdziesiąt trzy procent, generując ponad 78 milionów euro, natomiast sprzedaż do Jordanii niemal się podwoiła, rosnąc o dziewięćdziesiąt trzy procent do poziomu blisko 32 milionów euro. Co ciekawe, ekspansja irlandzkich marek wykracza poza tradycyjne sektory, czego symbolem stało się otwarcie przez dublińską sieć Primark swojego pierwszego salonu w Kuwejcie.
Ten sukces handlowy rodzi się jednak w wymagających okolicznościach logistycznych i geopolitycznych. Krajowi przedsiębiorcy mierzą się obecnie z wydłużonym czasem dostaw, rosnącymi kosztami frachtu oraz ciągłą niepewnością na kluczowych morskich korytarzach transportowych, a ze szczególnym uwzględnieniem Cieśniny Ormuz. Zwiększona presja dotyka zwłaszcza branżę farmaceutyczną, producentów żywności oraz sektory wyrobów medycznych, które są silnie uzależnione od precyzyjnych terminów oraz rygorystycznego zachowania ciągłości łańcucha chłodniczego. Problemy potęgowane są przez zakłócenia w ruchu lotniczym i skokowe stawki ubezpieczeń transportowych.
Pomimo tych średnioterminowych barier, irlandzki biznes wykazuje się ogromną elastycznością i determinacją. Choć część przedsiębiorstw zmuszona była tymczasowo zawiesić operacje lub poszukać innych rynków zbytu, wiele podmiotów skutecznie adaptuje się do nowych realiów. Kluczem do sukcesu okazują się budowane latami, silne relacje osobiste, solidne kontrakty oraz głęboka wiara w perspektywy bliskowschodniego rynku.
Fundamenty ekonomiczne krajów arabskich, napędzane wzrostem demograficznym, wielkimi inwestycjami infrastrukturalnymi i strukturalną potrzebą importu, pozostają bowiem niezmiennie silne. Jak podkreśla Ahmad Younis, świat arabski ma strategiczne znaczenie dla przyszłości całej irlandzkiej gospodarki, dlatego obecne trudności są traktowane nie jako powód do wycofania się, lecz jako sprawdzian wytrwałości i partnerskiej lojalności.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Rinson Chory on Unsplash

