Już setka dzieci zaraziła się koronawirusem. W dwa tygodnie

Przewodniczący Grupy Doradczej ds. Modelowania Epidemiologicznego NPHET profesor Philip Nolan powiedział, że w ostatnich tygodniach obserwuje się znaczną ilość zakażeń wirusem SARS-CoV-2 u dzieci.

Chodzi o dzieci w wieku od 5 do 14 lat, dodał profesor, a do zakażeń doszło „w kontekście zakażeń domowych”. Niepokoi okres, w którym doszło do tak dużej ilości przypadków, bo wykryto je w czasie ostatnich dwóch tygodni, więc bezpośrednio przed otwarciem szkół. Prof. Nolan uważa na tej podstawie, iż wkrótce możemy doczekać się pojawiania klastrów Covid-19 w szkołach, ale taka możliwość jest niezwykle niska. Przewodniczący Grupy Doradczej powiedział również, że niewiele jest dowodów na to, aby to właśnie szkoły, były w najbliższej przyszłości głównym miejscem transmisji koronawirusa, chociaż takiej ewentualności nie można wykluczyć.

Jak mówi profesor Philip Nolan, większe prawdopodobieństwo zakażenia się wirusem SARS-CoV-2, występuje w przypadku dzieci w domach, niż w szkołach i innych miejscach.

Profesor Philip Nolan:

– Będziemy obserwować przypadki u uczniów i przypadki u nauczycieli i ewentualnych klastrów w szkołach, ale kiedy to zobaczymy, musimy dokładnie przemyśleć i przyjrzeć się temu uważnie, ponieważ jest to mało prawdopodobne. Jeśli na przykład dwoje dziecko będzie w tej samej szkole z dzieckiem z Covid w ciągu dwóch miesięcy, jest znacznie bardziej prawdopodobne, że te dwoje dziecko zaraziło się we własnym domu, nie zaś otrzymało wirusa od rówieśnika w szkole.

Szef Grupy Doradczej NPHET profesor Philip Nolan wysnuł takie wnioski na podstawie obserwacji zachorowań i zakażeń dzieci w innych krajach, a jako przykład podał Niemcy, gdzie szkolne potwierdzone przypadki zachorowania na Covid-19, wynikały z zarażenia się wirusem dzieci w warunkach domowych.

Bogdan Feręc

Źr: RTE Radio One

Polska-IE: Udostępnij
Silny wiatr i opady
KONTROLE POLICJANTÓ