Jest nadzieja na skuteczną szczepionkę. Kiedy pojawi się w Irlandii?

Próby stworzenia skutecznego leku i szczepionki przeciwko koronawirusowi trwają, a najbardziej obiecujące wyniki mają naukowcy z Wielkiej Brytanii oraz z Chin.

Jak się okazuje, wraz z informacjami o możliwym skutecznym środku zabezpieczającym przed koronawirusem, rozgrzał się cały świat, bo zewsząd płyną sygnały, a te świadczą o dużym zainteresowaniu szczepionką, co z kolei może doprowadzić do sytuacji, że pierwsze otrzymają je kraje, które zaoferują najwyższą cenę. O ile tak się stanie, to w przypadku szczepionki na koronawirusa, wywołane będzie zjawisko swoistego przetargu, który może zablokować dostęp do tej krajom mniejszym lub o mniej zasobnych portfelach.

Już teraz mówi się, że jednym z krajów, który będzie musiał walczyć o szczepionkę, będzie Irlandia, by w krótkim czasie po potwierdzeniu skuteczności medykamentu, stać się jej odbiorcą. Co istotne, szczepionka, która stworzona została przez naukowców z University of Oxford, ma dawać pozytywne rezultaty, a testy kliniczne wykazały, że jest bezpieczna oraz daje tzw. reakcję immunologiczną, co potwierdza jej skuteczność. O brytyjskiej szczepionce pisze szeroko renomowane pismo medyczne The Lancet, co może sugerować, że przygotowana mikstura, może wejść wkrótce do szerokiego użycia.

Jak czytamy w periodyku, próby na grupie 1077 osób, okazały się całkiem udane, bo po otrzymaniu pewnej dawki szczepionki w ciałach osób testowanych wytworzyły się przeciwciała, potencjalnie walczące z wirusem SARS-CoV-2, a jednocześnie pojawiły się komórki „T”, które są rodzajem limfocytów i odgrywają główną rolę w odpowiedzi immunologicznej. Podobnie jest ze szczepionką opracowaną w Chinach, bo i tamtejsi naukowcy mają podobne rezultaty i ogłosili, że do stworzenia bezpiecznej oraz skutecznej szczepionki, jest już bardzo blisko.

Ze szczepionką z Wielkiej Brytanii, nazywanej oksfordzką, może być pewien problem, a to za sprawą tamtejszych władz, które zapewniły sobie pierwszeństwo w zakupie, ale i zamówiły już 100 milionów dawek z pierwszych wyprodukowanych partii.

W tej sprawie wypowiedział się dyrektor medyczny w Departamencie Zdrowia dr Ronan Glynn, który jasno powiedział, że Irlandia, rozpoczęła już współpracę z krajami europejskimi, „aby zwiększyć swoją siłę nabywczą”, w zakresie zakupu szczepionek.

Bez zbytniego entuzjazmu, ale z nadzieją o potencjalnej szczepionce wypowiada się profesor immunologii eksperymentalnej na Trinity College Kingston Mills, który jest zdania, iż wyniki, jakie widział, są zachęcające, ale dodał, że „do uruchomienia produkcji na pełną skalę, może minąć jeszcze rok”. Dla profesora Millsa ważne jest jednak to, że pacjenci reagują na przygotowaną miksturę, więc może ona mieć oczekiwane działanie, co w przyszłości pozwoli na skuteczne zabezpieczenie całej światowej populacji.

O samej szczepionce mówił dużo na łamach The Lancet szef badań Uniwersytetu Oksfordzkiego profesor Andrew Pollard i stwierdził, że szczepionka wykorzystuje wirusa przeziębień (adenowirusa), który infekuje szympansy, a został osłabiony, aby nie wywoływał żadnej choroby u ludzi. Wirus został zmodyfikowany genetycznie, co pozwala mu na kodowanie białka wypustowego ludzkiego wirusa SARS-CoV-2, a to z kolei uczy układ odpornościowy, jak postępować z koronawirusem, więc organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała oraz podejmuje próby unicestwienia intruza.

Na koniec należy dodać, że żaden ochotnik badań, który otrzymał produkt mający być w przyszłości szczepionką, nie był zarażony wirusem SARS-CoV-2, więc nie ma żadnej pewności, czy ten specyfik, faktycznie chroni przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, a to, potwierdzone zostanie lub nie, podczas badań klinicznych na osobach zainfekowanych.

Bogdan Feręc

Źr: Independent/The Lancet

Polska-IE: Udostępnij...
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish