Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Jest już trzech chętnych. PTSB na celowniku Wall Street i Wiednia

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W irlandzkim sektorze bankowym robi się gęsto jak w sali przetargowej tuż przed zamknięciem ofert. Dawniej Permanent TSB, jeden z najważniejszych banków detalicznych w kraju, znalazł się w centrum międzynarodowej gry o wysoką stawkę. O jego przejęcie walczą dziś trzy podmioty, a każdy z nich niesie ze sobą inny model prowadzenia interesów i inne konsekwencje dla przyszłości irlandzkiego rynku finansowego.

Oficjalnie w grze pozostają Lone Star z Teksasu oraz konsorcjum Centerbridge–Sixth Street, czyli potężni gracze private equity zza oceanu. Do tego dochodzi austriacki Bawag, jedyny bank w tym zestawie i zarazem kandydat, którego część obserwatorów uważa za najbezpieczniejszą opcję dla stabilności tego banku. PTSB potwierdziło udział wszystkich trzech podmiotów, ale przypomniało również, że nic nie jest przesądzone. Bank dodaje, że ogłoszenie nie oznacza, iż którejkolwiek ze stron złoży ostateczną ofertę, a także że cały proces może zakończyć się bez transakcji. Tę ostrożność można rozumieć, bo stawka jest wysoka, a 57 procent akcji nadal należy do irlandzkiego rządu. Goldman Sachs doradza przy sprzedaży, co dodatkowo pokazuje, że mówimy o poważnym, wieloetapowym procesie.

Amerykańskie fundusze private equity wchodzą do przetargu z rozmachem, który Irlandia zna aż za dobrze. Po kryzysie finansowym Lone Star zrobiło tu zakupy, jakby wyprzedaż miała trwać tylko jeden dzień – od zagrożonych portfeli kredytowych po deweloperów. To fundusz, który potrafi wycisnąć wartość z aktywów, ale niekoniecznie słynie z tego, że myśli o lokalnych interesariuszach.

Centerbridge również zna europejski sektor bankowy od podszewki. Od włoskiego BFF, przez niemieckiego Aareal Bank, po próby wejścia do innych instytucji, więc to inwestor nastawiony na przejęcia, restrukturyzacje i skalowanie wartości. Sixth Street, jego partner w przetargu, działa wszechstronnie od nieruchomości po piłkę nożną, gdzie właśnie finalizuje zakup większościowego pakietu drużyny Sunderland Women.

Jednak to Bawag budzi najwięcej emocji, bo wiedeński bank, który od 2023 roku działa również na irlandzkim rynku hipotecznym po zakupie Moco, przedstawia się jako nabywca strategiczny, a nie finansowy. To argument, który działa na wyobraźnię, szczególnie teraz, gdy związki zawodowe apelują do rządu, aby nie sprzedawał PTSB funduszom private equity. Bawag dawać ma jakoby stabilność, przewidywalność i doświadczenie, każdy bankowiec zna wagę tych słów.

Jednocześnie oferta Bawagu, około 1,6 miliarda euro, miałaby być o 20 procent niższa od wartości księgowej PTSB. Denis McGoldrick z Goodbody mówi, że propozycja wygląda raczej oportunistycznie niż atrakcyjnie. Przejęcie z takim dyskontem musiałoby zostać poparte jasnym planem podniesienia zwrotu z kapitału, bo bez tego mogłoby się okazać, że sprzedaż rozwodni wartość jednego z kluczowych aktywów irlandzkiego sektora finansowego.

Innymi słowy, PTSB znajduje się w miejscu, gdzie splatają się interesy inwestorów, oczekiwania społeczne i polityczna ostrożność. Z jednej strony stoi kapitał amerykański, agresywny, szybki i nastawiony na zysk. Z drugiej – Bawag, postrzegany jako bezpieczniejszy, choć oferujący mniej. Każdy wybór niesie ryzyko, każdy różni się wizją przyszłości PTSB. Wiążące oferty mają pojawić się w nadchodzącym tygodniu. Wtedy dopiero zapadnie cisza przed prawdziwą burzą. Niezależnie od tego, kto ostatecznie sięgnie po bank, decyzja ta zmieni układ sił na irlandzkim rynku finansowym na długie lata.

Ta gra dopiero się rozkręca, a stawka, zarówno finansowa, jak i polityczna, jest znacznie większa, niż sugerowałaby lista oferentów.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. PTSB

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version