Jedna z najbardziej śmiałych kradzieży w świecie

Prawdziwa historia zdjęcia z 14 kwietnia 1956 roku. Na fotografii uwieczniono irlandzkiego studenta Paula Hogana na schodach Tate Gallery w Londynie. W momencie gdy (dosłownie) wynosi obraz „Letni dzień” Berthe Morisot.

Dzieło obecnie wyceniane na 7 milionów funtów (około 10 milionów dolarów). Zdjęcie zostało opublikowane na pierwszych stronach gazet na całym świecie. Przyćmiło nawet, główne wydarzenie tego dnia – ślub Grace Kelly z księciem Ranierem z Monako.


Historia brzmi jak coś wyrwanego prosto z pierwszych stron scenariusza filmu kryminalnego!
Wszystko zaczęło się od pomysłu dwóch studentów na zwrócenie światu uwagi na jawną grabież i trwającą niesprawiedliwość.
Byli to – Dublińczyk Paul Hogan i jego kolega Bill Fogarty z Galway, którzy uważali, że obraz, „Jour d’Eté” Berthe Morisot, był własnością Irlandii i został niesprawiedliwie zdobyty przez rząd brytyjski.
Dublińczyk Hogan po prostu wszedł do galerii, zdjął obraz ze ściany i nie niepokojony przez nikogo choć „pod okiem” strażników wyszedł z muzeum.
Para miała nadzieję, że kiedy nieuchronnie zostaną przyłapani po opuszczaniu galerii z płótnem w pozłacanej ramie pod pachą to masowa uwaga zostanie zwrócona na ich sprawę.
Byli tak pewni, powstania zamieszania, że nawet umówili się z fotografem prasowym. Fotograf miał uchwycić moment, w którym Hogan i Fogarty wdają się w bójkę ze strażnikami…
Tylko, że kiedy opuścili muzeum głównym wejściem przy braku reakcji ze strony ochrony, oniemiały duet nie miał pojęcia, co robić dalej. Udało się obraz wywieźć przypadkowo napotkaną taksówką, a póżniej ukryć pod łóżkiem w mieszkaniu zaprzyjaźnionej Irlandki.
Kradzież nie miała na celu wzbogacenia się. Obraz należał do zbioru 39 dzieł impresjonistów kolekcjonera Hugha Lane’a, który życzył sobie, by po jego śmierci przekazać kolekcję Irlandii. Hugh Lane zginoł w 1915 roku na statku „RMS Lusitania”, który został zatopiony u wybrzeży Cork przez niemiecki U-Boot.


Przed śmiercią pan Lane w testamencie wyraźnie przekazał swoją kolekcję „narodowi Irlandii”, ale obrazy wbrew jego woli pozostały w Londynie.
Paul Hogan i Bill Fogarty chcieli zwrócić uwagę na tę historię.
Po czterech dniach od napadu oddali obraz do muzeum za pośrednictwem ambasady Irlandii. Galeria nie podała nikogo do sądu. Oficjalnie nie chcąc po raz kolejny podnosić szumu prasowego wokół bardzo niskiego poziomu zabezpieczeń w galerii. Jednak sprawa wywołała panikę na najwyższych szczeblach władzy państwa brytyjskiego. Należy przypuszczać, że bano się studentów aresztować. W tym przypadku Prokurator Generalny zadecydował, że nie będzie oskarżać pary z obawy, że zamieni ich w „męczenników” za sprawę irlandzką.


W 1959 roku Wielka Brytania i Irlandia osiągnęły porozumienie w sprawie podziału kolekcji Lane’a – 27 obrazów zostało wysłanych do IRL, a pozostałe 12 miały być co 6 lat wystawiane na przemian – w Dublinie i Londynie.
P.S.
Funkcjonariuszem prowadzącym śledztwo w imieniu Scotland Yard był DCI McGrath (z pochodzenia Irlandczyk). „To był przypadek Irlandczyka polującego na Irlandczyków”…
Przemysław Zbieroń
Fot. Google
Shamek w Dublinie

Polska-IE: Udostępnij...
Kryzys w służbie z
Varadkar broni decyz
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish