Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Jak pod hasłem klimatu drenuje się kieszenie kierowców. Droższe paliwo, ta sama bajka

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ceny paliw znów idą w górę i nikt nie powinien udawać zaskoczonego. To nie jest efekt wojny na Ukrainie, nagłego załamania rynku ani kaprysów globalnych koncernów. To decyzje polityczne, zapisane w ustawach, dyrektywach i tabelkach podatkowych, które z matematyczną precyzją przekładają się na rachunek przy dystrybutorze. W konsekwencji, jak zwykle zapłaci zwykły kierowca.

Szef organizacji Fuels for Ireland nie pozostawia wątpliwości, iż wzrost cen paliwa o 4–6 centów za litr to bezpośredni skutek polityki rządu. Roczne podwyżki podatku węglowego, coraz wyższe obowiązki wynikające z systemu odnawialnych paliw transportowych (RTFO) oraz dodatkowe opłaty energetyczne sprawiły, że przez ostatnie pięć lat ceny paliw rosły systematycznie jeszcze zanim doliczono VAT. Teraz można też otwarcie powiedzieć, że to nie jest incydent, a już trend.

Według wyliczeń Fuels for Ireland napełnienie standardowego 60-litrowego baku będzie kosztować łącznie około 19 euro więcej, uwzględniając planowany na początek 2026 roku wzrost o około pięć centów za litr. W poprzednich latach korekty RTFO oznaczały podwyżki rzędu jednego czy dwóch centów. Teraz skala jest wyraźnie większa, bo rosną wymagania dotyczące domieszek biopaliw i zaostrzane są ograniczenia dotyczące surowców. Efekt? Wyższe ceny hurtowe, a potem detaliczne.

Dyrektor generalny Fuels for Ireland Kevin McPartlan mówi wprost, że to nie są koszty rynkowe. To efekt fragmentarycznego podejścia politycznego, w którym kolejne obciążenia nakłada się bez spójnego planu. Ambicja bez strategii kończy się chaosem, a on zawsze wystawia rachunek konsumentowi. Co istotne, nawet krytycy tej polityki podkreślają, że transformacja energetyczna jest potrzebna. Problem polega na tym, że obecny model niewiele przyczynia się do realnej redukcji emisji, za to bardzo skutecznie podnosi ceny.

I tu dochodzimy do sedna sprawy.

*

Czy winny jest rząd w Dublinie? Formalnie tak, bo to on wdraża przepisy i pobiera podatki, ale politycznie i systemowo źródło problemu leży gdzie indziej. W Brukseli i to właśnie tam narodził się pomysł, by Unia Europejska w coraz większym stopniu finansowała się sama, a skoro ma się finansować sama, potrzebuje własnych, rosnących dochodów. Najprościej sięgnąć do podatków, opłat i mechanizmów regulacyjnych, najlepiej takich, które da się opakować w ładne i teoretycznie niepodważalne hasła.

Zmiany środowiskowe stały się idealnym alibi. Nowe podatki, nowe obowiązki, nowe programy – wszystko pod szyldem klimatu, neutralności emisyjnej i ratowania planety. W praktyce to konstrukcja fiskalna, której główną funkcją jest drenowanie kieszeni obywateli, a nie cudowne obniżenie emisji. Gdyby chodziło wyłącznie o środowisko, priorytetem byłaby efektywność i dostępność alternatyw. Tymczasem dostajemy droższe paliwo i puste deklaracje.

Opowieść, że „musimy ponosić koszty teraz, by było lepiej jutro”, brzmi coraz bardziej jak oczywista bzdura. Koszty są realne i natychmiastowe. „Jutro” pozostaje natomiast mglistą obietnicą, która przesuwa się wraz z kolejną dyrektywą. To nie jest zielona rewolucja, a w moim nazewnictwie zielony pretekst.

Fuels for Ireland apeluje o powołanie niezależnej grupy ekspertów, która przyjrzy się systemowi opodatkowania paliw i oceni, czy cele klimatyczne da się osiągać w sposób sprawiedliwy, przejrzysty i ekonomicznie zrównoważony. To rozsądna propozycja, ale bez uczciwej rozmowy o roli Brukseli będzie to tylko korekta kursu, a nie zmiana kierunku. Prawda jest w tym przypadku prosta i mało poetycka – ceny paliw rosną nie dlatego, że tak chce rynek, lecz dlatego, że tak ustawiono system. Ten zaś ma coraz mniej wspólnego z ochroną środowiska, a coraz więcej z fiskalną kreatywnością europejskich instytucji. I to właśnie za tę kreatywność tuzów unijnej polityki płacimy dziś przy każdej wizycie na stacji benzynowej.

Bogdan Feręc

Źr. Business Plus

Photo by Rock Staar on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version