Jak Martin Varadkara uratował

Szansa na to, żeby wicepremier za swoje postępowanie, w wielu opiniach przynajmniej nieetyczne, został ukarany, zaprzepaszczona została słowami premiera Martina.

Szef rządu Micheál Martin, odnosząc się do całej sprawy, powiedział, że może i ówczesny premier Leo Varadkar, popełnił błąd, nie powinien przekazywać wcześniej żadnych poufnych, czy niejawnych dokumentów, ale o przestępstwie, nie może być mowy. Premier Martin dał tym samym znać, iż gdyby doszło do złożenia jakiegoś wniosku o ukaranie Varadkara, kierowane przez Martina ugrupowanie, z całą pewnością nie poprze takiego wniosku, co oznacza, że opozycja, zanim jeszcze rozpoczęła się debata w tej sprawie, została zablokowana.

Micheál Martin dał wczoraj znać opozycji, że zgadza się z ich żądaniem, by wicepremier w jego rządzie złożył wyjaśnienia przed parlamentem, ale swoimi komentarzami, jasno wskazał, iż Varadkar, może spać spokojnie, bo koalicja go uratuje.

Co ważne w tej sprawie, w kraju narasta krytyka wobec postępowania Varadkara, który bez wyraźnych podstaw przekazał niejawne dokumenty stronie trzeciej, a ta, zaangażowana była w negocjacje, jednak obrona Martina, wręcz chroni wicepremiera, przed politycznym linczem. Afera jest stopniowo wygaszana, chociaż dopiero dzisiaj, stanie się ona przedmiotem debaty w Dáil, a Leo Varadkar, będzie musiał zmierzyć się z pytaniami polityków opozycji.

*

W związku z takim obrotem sprawy, posiedzenie niższej izby parlamentu, można już teraz uznać w zakresie oceny postępowania Leo Varadkara za bezprzedmiotowe, ale z całą pewnością, będzie odciskać się piętnem na karierze obecnego wicepremiera. Nie znaczy to jednak, że Varadkarowi cokolwiek grozi, przynajmniej ze strony opozycji, bo ta, nie ma większości, czyli nie może przegłosować wniosku o wotum nieufności, a taki prawdopodobnie się pojawi. Są oczywiście inne możliwości prawne, by utrudnić Varadkarowi życie i próbować powstrzymać polityczną karierę, ale nie wydaje się, by utworzona została komisja śledcza lub sprawa trafiła do prokuratury.

I takim właśnie sposobem, mamy do czynienia z ochroną swoich, niezależnie od tego, czy postąpili dobrze, działali na granicy, czy nawet naruszyli prawo. Kolesiostwo i poplecznictwo polityczne wysokich lotów.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
Chef Jakub – Writt
Krwiopijczy biznes,