Jak makiem zasiał, czyli to nie rząd pomaga

Cisza w sferze informacji gospodarczych, ponownie zaczyna być niepokojąca, bo ze świata płyną sygnały, że możemy wkrótce doczekać się potężnego tąpnięcia na rynkach i gospodarki, jedna po drugiej, zaczną upadać.

Świat obecnie ratuje się pożyczkami, więc pieniędzmi znikąd, a to oznacza, że albo są dodrukowywane, albo ich wirtualność przybrała już takie rozmiary, że jest nie do opanowania. Oznacza to, że po wyjściu z pandemii, długi zaczną się nawarstwiać, bo i gospodarki poszczególnych państw, mające nadzieję na odbicie, takiego w ogóle nie odczują, chociaż nie wszystkie.

Wygranymi będą w pierwszej kolejności państwa popularne turystycznie, które czekają obecnie tylko na odblokowanie możliwości podróżowania, ale cierpieć będą kraje wytwórcy, bo zubożone pandemią społeczeństwa, nie będą skłonne do dokonywania zakupów na wysokich poziomach.

Pamiętajmy, że pandemia, pozostawi po sobie rzeszę bezrobotnych, więc osób, które utrzymując się z zasiłków, nie będą dysponować odpowiednimi zasobami finansowymi, aby kupować cokolwiek innego, jak podstawowe artykuły żywnościowe i opłacać rachunki. To z kolei zauważalne będzie w handlu wewnętrznym, co z kolei doprowadzi do niższego niż spodziewany wzrostu gospodarczego.

O ile dobrze odczytuję sygnały ze świata, to już późna wiosna lub wczesne lato, będzie wstępem do ogólnoświatowej zapaści ekonomicznej, a ta, chociaż jeszcze utajona, jest już obecna.

Dlaczego więc się o tym nie mówi? Po pierwsze nie trzeba, bo widać to gołym okiem, a po drugie, osoby, do których to jeszcze nie dotarło, żyją sobie w błogiej nieświadomości, więc łatwiej jest rządom „walczyć z pandemią”.

Tak dzieje się również w Irlandii, bo przypomnijmy sobie, jak w ostatnim roku wzrósł dług publiczny Republiki, a wyspa ratuje się pożyczkami, któ®e będzie musiała zwrócić. Ona wyspa, w domyśle władze, bo to one w naszym imieniu pożyczają pieniądze, muszą je też oddać, ale jak, skoro rozdały w formie zasiłków i na utrzymanie armii urzędników? To będzie się dziać za sprawą naszych podatków, a te, co tydzień w różnej formie i wysokości odprowadzamy do Skarbu Państwa.

Zawsze bardzo podobał mi się zwrot, że „państwo nam pomogło lub pomaga, wspiera i daje”. W jaki sposób pytam, czy zasiłek PUP przyznało, bo nie miało, co robić? Nie! Miało kasę, bo Ty, ja i wszyscy inni, płacili podatki, więc to my sami sobie pomogliśmy, a rząd o ile używać będzie takich stwierdzeń, a używa, powinien być przywołany do porządku, czyli…

Bogdan Feręc – podatnik

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Nie ma szans na impr
Ogromne opóźnienia
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian