Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Jacek Saryusz-Wolski: Trump pozytywnie namieszał

Reklama
Reklama

Jacel SARYUSZ-WOLSKI in the EP in Strasbourg

Reklama
Reklama

Doradca prezydenta Karola Nawrockiego Jacek Saryusz-Wolski ocenia politykę Donalda Trumpa, relacje USA–UE, NATO, Grenlandię oraz proces „etatyzacji” Unii Europejskiej.

Gościem Poranka Radia Wnet był Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta Karola Nawrockiego do spraw europejskich. W rozmowie odniósł się do roku rządów Donalda Trumpa oraz reakcji Europy na działania prezydenta USA.

Ja już nie należę do rozczarowanych, czasami do zdziwionych, ale generalnie biorąc do tych, którzy aprobują to, co robi, bo pozytywnie namieszał

– mówi gość Poranka Wnet.

Jak dodaje, mówiąc o polityce zagranicznej Trumpa, „jest się czym pochwalić” i wskazuje m.in. na Wenezuelę, Iran i Syrię.

Komentując europejskie reakcje na sprawę Grenlandii, Jacek Saryusz-Wolski stwierdza, że być może prezydent USA bawi się tymi reakcjami.

Odkrywa różne słabości również naszej ukochanej Unii Europejskiej, ale może lepiej wiedzieć, jaka ona jest słaba, ażeby temu zaradzić

– zaznacza doradca Karola Nawrockiego.

Saryusz-Wolski podkreśla, że nie spodziewa się eskalacji konfliktu między USA a Europą.

Nie będzie wojny, nie będzie wojny celnej, prawdziwej wojny też nie będzie między Europą a Stanami Zjednoczonymi

– ocenia.

Jego zdaniem wydarzenia wokół Grenlandii były „burzą w szklance wody” i pokazały ograniczone zdolności Europy do samodzielnego działania w kwestiach bezpieczeństwa.

Odnosząc się do stylu Trumpa, zaznacza, że jego „zaskakiwalność” i nieprzewidywalność zachowań jest jego metodą. Jednak wg Saryusz-Wolskiego, jeżeli patrzymy na efekty, a nie słowa, to Stany Zjednoczone osiągają swoje cele.

On ratuje NATO przed tymi, którzy chcieli przespać i zaspać w NATO

– podkreśla doradca Karola Nawrockiego, wskazując na wzrost wydatków obronnych w Europie Zachodniej.

Polityk komentuje także zaproszenie jego szefa do Rady Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa.

Lepiej być obecnym, niż nie być obecnym

– stwierdza, dodając, że „kiedy zapraszają do głównego stołu, nie powinno się odmawiać”.

W rozmowie pojawia się również temat integracji europejskiej.

Ten proces centralizacji przerodził się w tej chwili w coś więcej, w etatyzację. (…) To nie ma żadnej podstawy traktatowej, to nie ma żadnej legitymacji demokratycznej, ale się dzieje. Dlatego trzeba dzwonić na alarm

– podkreśla.

jbp/

Radio Wnet

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version