Izrael: Purim inny niż zwykle

Purim przez wielu nazywany jest „żydowskim karnawałem”. W tym roku nie będzie przypomniał jednak tego sprzed okresu pandemii. Izraelczycy, co prawda nie zrezygnowali z przygotowań do tego wesołego święta (już szykują przebrania, pieką „uszy Hamana”) jednak obostrzenia, jakie nałożył na nich rząd, sprawia, że w kwestii świętowania nieco się zmieniło… I to całkiem sporo.

O rozmowę poprosiłam Beti Elon, która na co dzień mieszka w Izraelu i zgodziła się opowiedzieć o restrykcjach związanych z wyżej wymienionym świętem.

Ewelina Rubinstein, Agencja Informacyjna: Jak w tym roku będzie więc w Izraelu wyglądał Purim?

Beti Elon: Święto Purim rozpoczyna się 25 i potrwa do 28 lutego. Jest to z moich ulubionych świąt, bo wiąże się z zabawą, przebieraniem, z którego frajdę mają nie tylko najmłodsi obywatele, ale także ludzie dojrzali, którzy na co dzień pracują w korporacjach, zarządzają ogromnymi koncernami itp. Muszę jednak zgodzić się z tym, że w tym roku Purim będzie wyglądać inaczej. Izrael dopiero wychodzi z trzeciej, chyba najdłużej trwającej, kwarantanny. Otwarto częściowo szkoły, sklepy, galerie handlowe, hotele, siłownie oraz baseny. Następni mają swoje lokale otworzyć restauratorzy, co z pewnością przyniesie korzyść nam wszystkim. Myślę, że stanem epidemii zmęczeni jesteśmy już wszyscy i niezależnie od tego, czy mieszkamy w Izraelu, Włoszech, Stanach Zjednoczonych czy Polsce.

Izraelu zaszczepiono około 4 miliony mieszkańców, ale i tak restrykcje nadal obowiązują.

AI: W jakiej postaci? Co konkretnie się zmieni?

Beti Elon
Beti Elon

Beti Elon: Od czwartku wieczorem do niedzieli rano jest całkowity zakaz poruszania się (tylko w godzinach wieczornych oraz nocnych i to do kilometra od miejsca zamieszkania). Izraelczycy są już zmęczeni pandemią, łamią często przepisy, więc obawiano się organizacji „pirackich” imprez. Policja będzie blokować wjazdy i wyjazdy z miast, a kary będą bardzo wysokie. Na ulicach widzimy już przebierańców, szczególnie dzieci. Nie będzie tradycyjnego pochodu (który odbywał się co roku), nie będzie zabaw i tańców na ulicach. Wino i „uszy Hamana” będziemy spożywać tylko w domu w gronie najbliższej rodziny.

Zakazy w czasie świat, są ciężko przyjmowane, ponieważ – jak wiadomo – naród żydowski znany jest z radości życia oraz świętowania. Po prostu to uwielbiamy!

Nasz premier Benjamin Netanjahu prosi o cierpliwość, obiecując nam, „iż w kwietniu zakończą się wszelkie obostrzenia i wrócimy do normalności”. Apeluję, aby się szczepić, bo tylko to pozwoli nam na normalny powrót do zwykłego, przedcovidowego życia. I nie warto zrażać się grupami antyszczepionkowców, których nie brakuje zarówno u nas, jak i w innych krajach. Ostatnio zabrano prawo wykonywania zawodu lekarzowi, który nie polecał się szczepić swoim pacjentom, wypisując im witamy na odporność. I dobrze, że tak się stało. Bo takich lekarzy nie powinno być. I tyle. Jeszcze na koniec powiem, że pomału idziemy do przodu, wychodzimy z kryzysu małymi kroczkami, ale wierzymy, że po prostu damy sobie radę.

Właśnie dowiedziałam się, że już zatrzymano osiem osób, które zlekceważyły wszelkie obostrzenia i urządziły nielegalną imprezę. Wiadomo na razie tyle, że policja już zna uczestników zabawy i odpowiedzą oni przez sądem karnym.

Wszystkim obchodzącym Purim życzę wspaniałego świętowania. Chag Sameach!

Agencja Informacyjna

Ewelina RubinsteinAgencja Informacyjna

Polska-IE: Udostępnij
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian