Izolacyjna szopka

Szopka pod każdym względem i w każdym tego słowa znaczeniu, bo to, co pojawiło się w jednej ze szkół w Athlone w hrabstwie Westmeath, woła o pomstę do nieba.

Otóż w szkole brakuje pomieszczeń dla uczniów, a żeby spełnić wymogi oraz zarządzenia Ministerstwa Edukacji i należało przygotować pokój izolacji, a przebywać mają w nim uczniowie, którzy podczas zajęć poczują się źle i będą mieli covidowe objawy.

Niestety brak miejsca zmusił dyrekcję Clonbonny National School do zakupu oddzielnego pomieszczenia, by z tego uczynić izolatkę. Ta jest całkiem przyjemna, w drewnianym wykończeniu, a i są miejsca do siedzenia, wiec można czekać, aż przybędzie zatroskany o los potomka rodzić. Domek zabezpieczony jest przez targaniem wiatrem, bo obciążony betonowymi bloczkami, więc też i pod tym względem bezpieczny i lekkiego małolata huragan z szopką nie porwie, jakby akurat zachorował w czasie wiatru porywów.

Nie ma tam co prawda zachowanej bezpiecznej odległości 2 metrów na miejscach siedzących, ale nie czepiajmy się aż tak bardzo. Rodzic zatroska się bardziej, jeżeli w ogóle zobaczy, w jakim miejscu trzymane było jego dziecko, bo chorowitek posiedzieć ma w szopie na narzędzia ogrodowe, ale to też szczegół, bo izolacja jest najważniejsza.

Na szczęście budowlą/izolatką w szkole, zainteresowali się już rodzice uczniów z tej szkoły, wyrażając swoje niezadowolenie.

https://twitter.com/ciaranmullooly/status/1298539359445094400?s=20

Dyrekcja szkoły tłumaczyła, że to jedyne wyjście z tej sytuacji, więc izolatka musiała powstać poza budynkiem szkolnym.

Do sprawy włączyła się też Rada Szkoły, która zadecydował, że szopka nie jest odpowiednim miejscem, więc poprosiła o pomoc Wydział Edukacji i firmę zajmującą się produkcją domków przenośnych, by rozwiązały ich problem.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: RTE

Polska-IE: Udostępnij
Maska na twarz albo
Rodzice powinni odst